przeczytaj o projekcie dofinansowanym z środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej
msze św w niedziele
msze św w tygodniu

Nasz Kościół, nr 544 (26.04.2020r)

ROZWAŻANIA NAD SŁOWEM BOŻYM

Słowa Ewangelii według świętego Łukasza:

W pierwszy dzień tygodnia dwaj uczniowie Jezusa byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej o sześćdziesiąt stadiów od Jeruzalem. Rozmawiali oni z sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło. Gdy tak rozmawiali i rozprawiali z sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi. Lecz oczy ich były jakby przesłonięte, tak że Go nie poznali. On zaś ich zapytał: "Cóż to za rozmowy prowadzicie z sobą w drodze?" Zatrzymali się smutni. A jeden z nich, imieniem Kleofas, odpowiedział Mu: "Ty jesteś chyba jedynym z przebywających w Jerozolimie, który nie wie, co się tam w tych dniach stało". Zapytał ich: "Cóż takiego?" Odpowiedzieli Mu: "To, co się stało z Jezusem Nazarejczykiem, który był prorokiem potężnym w czynie i słowie wobec Boga i całego ludu; jak arcykapłani i nasi przywódcy wydali Go na śmierć i ukrzyżowali. A my spodziewaliśmy się, że On właśnie miał wyzwolić Izraela. Ale po tym wszystkim dziś już trzeci dzień, jak się to stało. Nadto, jeszcze niektóre z naszych kobiet przeraziły nas: były rano u grobu, a nie znalazłszy Jego ciała, wróciły i opowiedziały, że miały widzenie aniołów, którzy zapewniają, iż On żyje. Poszli niektórzy z naszych do grobu i zastali wszystko tak, jak kobiety opowiadały, ale Jego nie widzieli". Na to On rzekł do nich: "O, nierozumni, jak nieskore są wasze serca do wierzenia we wszystko, co powiedzieli prorocy! Czyż Mesjasz nie miał tego cierpieć, aby wejść do swej chwały?" I zaczynając od Mojżesza, poprzez wszystkich proroków, wykładał im, co we wszystkich Pismach odnosiło się do Niego. Tak przybliżyli się do wsi, do której zdążali, a On okazywał, jakby miał iść dalej. Lecz przymusili Go, mówiąc: "Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił". Wszedł więc, aby zostać wraz z nimi. Gdy zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im. Wtedy otworzyły się im oczy i poznali Go, lecz On zniknął im z oczu. I mówili między sobą: "Czy serce nie pałało w nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał?" W tej samej godzinie zabrali się i wrócili do Jeruzalem. Tam zastali zebranych Jedenastu, a z nimi innych, którzy im oznajmili: «Pan rzeczywiście zmartwychwstał i ukazał się Szymonowi". Oni również opowiadali, co ich spotkało w drodze i jak Go poznali przy łamaniu chleba.

A myśmy się spodziewali...To ważne, by się spodziewać różnych rzeczy od Pana Boga, od ludzi, od tak zwanego życia. Ale nadmierne przywiązanie do tego, na co oczekujemy, może zamknąć nam oczy na rzeczywistość. I może zaowocować tym, że Pana Boga uznamy za jedynego, który nie wie, co się tak naprawdę dzieje. Wydaje nam się, że to my wiemy najlepiej. Panie Jezu, daj nam moc wiary i odwagę, byśmy przebili się wreszcie przez ciemności naszych oczekiwań i ujrzeli blask Twojego oblicza, blask Twojego zmartwychwstania.

o. Przemysław Ciesielski OP

 

NARODOWE CZYTANIE PISMA ŚWIĘTEGO

W niedzielę, 26 kwietnia, obchodzimy czwarte Narodowe Czytanie Pisma Świętego pod hasłem „Idźcie i nauczajcie wszystkie narody”. Wydarzenie rozpocznie dwunasty Tydzień Biblijny.

Do wspólnotowej lektury została wybrana tym razem Ewangelia według św. Mateusza. Celem wydarzenia jest pokazanie wielkiej wartości, jaką jest Pismo Święte.

– Ma nam ono na nowo uświadomić, jak ważne jest czytanie Biblii dla człowieka wierzącego. Mówimy o narodowym czytaniu, więc podkreślamy naszą wspólnotę. Ta niedziela ma być impulsem do tego, żebyśmy czytanie Pisma Świętego uczynili stałą praktyką w życiu. Nie chodzi o to, aby „odkurzyć” swoją Biblię i raz na rok ją przeglądać, ale regularnie po nią sięgać. Takie inicjatywy mają w tym nam pomóc – mówi ks. prof. Tomasz Siemieniec, biblista i wykładowca w Wyższym Seminarium Duchownym w Kielcach.

Zarówno Narodowe Czytanie Pisma Świętego, jak i Tydzień Biblijny przypadły na trudny czas pandemii koronawirusa. Może to być jednak jednocześnie okazja do częstszego, osobistego kontaktu z Biblią.

– Oczywiście trzeba zacząć po prostu ją czytać i wyznaczyć plan, który wprowadzi pewną regularność. Dzisiaj mamy do dyspozycji bardzo dużo pomocy o charakterze duszpasterskim z komentarzami, będące niezwykle przystępnymi i każdy człowiek mający podstawową formację religijną jest w stanie to odczytać. Rozwija się także praktyka Lectio Divina. Mamy świadomość, że Biblia powstawała od trzech do dwóch tysięcy lat temu, więc jest to ogromna przestrzeń kulturowa, dlatego potrzebujemy pomocy – tłumaczy biblista.

Hasło tegorocznego wydarzenia nawiązuje do setnej rocznicy urodzin Karola Wojtyły, który jako papież Jan Paweł II odbył szereg podróży apostolskich i niósł Ewangelię do wielu narodów. Ma ono również szersze znaczenie.

– Zauważmy, że Biblia zrodziła się z potrzeby nauczania, a więc poszczególne księgi ściśle wiązały się z nauczycielską działalnością Kościoła. Bez Pisma Świętego nie ma bowiem nauczania, które jest świadectwem wobec drugiego człowieka. My zaś, jeśli czytamy Biblię i wcielamy ją w życie, to jesteśmy pierwszymi słuchaczami Słowa – dodaje ks. prof. Tomasz Siemieniec.

Organizatorem Narodowego Czytania Pisma Świętego i Tygodnia Biblijnego jest Dzieło Biblijne im. Jana Pawła II.

Fragment rozmowy Katarzyny Bernat z ks. prof. Tomaszem Siemieńcem

 

ŻYCZENIA

Wszystkim obchodzącym w najbliższym tygodniu imieniny, rocznice urodzin i rocznice zawarcia sakramentu małżeństwa, życzymy szczególnego błogosławieństwa Bożego, opieki Matki Bożej, potrzebnych łask i wstawiennictwa św. Patronów

Życzy Redakcja NK

 

 

Redakcja: Jadwiga i Jerzy Wieczorek, Grzegorz Pieńkowski, ks. Piotr Pilśniak

E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Życzenia, artykuły oraz wiersze można przysyłać pocztą elektroniczną na adres NK.

Redakcja zastrzega sobie prawo wprowadzenia korekty nadesłanych tekstów.

Nr konta parafii: 42 2490 0005 0000 4500 3360 5563

"Człowiek nie może siebie sam do końca zrozumieć bez Chrystusa. Nie może zrozumieć, ani kim jest, ani jaka jest jego prawdziwa godność, ani jakie jest jego powołanie i ostatecznie przeznaczenie"