Nasz Kościół, nr 557 (26.07.2020r)

ROZWAŻANIA NAD SŁOWEM BOŻYM

Słowa Ewangelii według świętego Mateusza:

Królestwo niebieskie podobne jest do skarbu ukrytego w roli. Znalazł go pewien człowiek i ukrył ponownie. Z radości poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił tę rolę. Dalej, podobne jest królestwo niebieskie do kupca, poszukującego pięknych pereł. Gdy znalazł jedną drogocenną perłę, poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił ją. Dalej, podobne jest królestwo niebieskie do sieci, zarzuconej w morze i zagarniającej ryby wszelkiego rodzaju. Gdy się napełniła, wyciągnęli ją na brzeg i usiadłszy, dobre zebrali w naczynia, a złe odrzucili. Tak będzie przy końcu świata: wyjdą aniołowie, wyłączą złych spośród sprawiedliwych i wrzucą w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Zrozumieliście to wszystko? Odpowiedzieli Mu: Tak jest. A On rzekł do nich: Dlatego każdy uczony w Piśmie, który stał się uczniem królestwa niebieskiego, podobny jest do ojca rodziny, który ze swego skarbca wydobywa rzeczy nowe i stare.

Przypowieść Jezusa o skarbie ukrytym w roli i o kupcu poszukującym pereł przekonuje nas, że królestwo niebieskie warte jest wysokiej ceny. Możemy sobie zadać pytanie: Co jesteśmy w stanie dla niego poświęcić, jakie koszty gotowi jesteśmy ponieść? Królestwo niebieskie nie jest krainą dla skąpców, ale dziedzictwem ludzi wielkodusznych, którzy inwestują wszystko, co mają – własne życie – aby zdobyć to, co najcenniejsze. A „Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra”.

o. Łukasz Kubiak OP

 

UPRAGNIONA WOLNOŚĆ

Stan zagrożenia, jakim niewątpliwie była epidemia, przechodzi do przeszłości. Właśnie rozpoczęły się upragnione wakacje dla dzieci i nauczycieli, a niebawem również dla studentów i Akademii. Rozpoczynamy urlopy i wyjazdy w naszą ukochaną Polskę, nad morze, nad jezioro, w góry, do rodziny i na wieś. Pora odreagować. Zrzucić bagaż minionych czterech miesięcy niepewności i lęku. Już jesteśmy niemal zupełnie zdrowi. Do wyjazdów zachęcają bony turystyczne, które już za chwilę dostanie większość rodzin na podróże dla swego potomstwa.

Zrzucamy wszakże bagaż doświadczeń i niepewności. Słonko zabija wirusy. Wakacje czekają z otwartymi ramionami. (Co prawda, część młodzieży wakacje urządziła sobie już od 11 marca, ale teraz oficjalnie i pełną piersią można uprawiać nic-nie-robienie :). Jesteśmy chyba trochę szczęśliwsi i częściej uśmiechamy się na co dzień, bo wstąpiła w nasze serca nadzieja na chwilę wytchnienia od męczących obowiązków i trapiących nas obaw.

Więzi z bliskimi, które odkrywaliśmy na nowo, jak mówiło wiele śmiesznych memów w internecie, stały się dla nas trochę ważniejsze, niż było to w naszym zabieganym „wcześniejszym” świecie. Nareszcie tata przypomniał sobie, ile pociechy mają lat i kiedy mają urodziny. Małżonkowie mieli kilka chwil więcej, aby przyjrzeć się sobie, zauważyć więcej siwizny na głowie drugiego, usłyszeć, co go niepokoi czy nęka. Mieliśmy czas na uśmiech dla siebie. Może wcale nie był to taki stracony czas…

Jednak wakacje tuż za progiem, zieleń lasów, błękit nieba, szum wiatru i czasem deszczu za oknem. Biegniemy radośni w ten odcinek dobrego czasu. Uwolnieni chwilowo od zmartwień, jednak nie do końca uwolnieni od wszystkich trosk. Jesień także czeka na swój czas. I tu budzi się chwila refleksji, że wirus może wrócić, a to, co powywracane było do góry nogami, znów może powrócić ze zdwojoną siłą. Czy wracamy do zmartwień – NIE – absolutnie nie wolno!

Jest taka szansa, że ci, co jeszcze się zastanawiają, wykorzystają ten czas pięknie i pożytecznie. Czas wolny może być czasem na refleksję i na porządkowanie swoich zaległych spraw. Hasło: „Że po wirusie świat nigdy nie będzie już taki sam” nie musi być fatalistyczną wyrocznią. Może być także znakiem nadziei. Czekamy przecież na lepszą przyszłość, my wierzący. Mamy własne źródła nadziei, które oświetlają mroki naszej ponurej współczesnej rzeczywistości. Nie musimy się bać, ani lękać.

Porządkowanie szaf i starych spraw nie wygląda źle. Wracają one bowiem na właściwe miejsca, a nas już głowa nie boli, że o czymś jeszcze zapomnieliśmy i coś jeszcze czeka na nas do zrobienia. Można uporządkować nasze relacje, które nie zawsze układały się pomyślnie. Może dawno z kimś nie rozmawialiśmy. Może kogoś dawno nie odwiedzaliśmy. Wakacje dają nam czas, na pozałatwianie dawnych niezałatwionych spraw. I wtedy wraca nadzieja.

„Otóż, jeżeli umarliśmy razem z Chrystusem, wierzymy, że z Nim również żyć będziemy…” pisze św. Paweł do Rzymian i do nas dzisiaj. Po wakacyjnych porządkach i oczywiście wytchnieniu na świeżym powietrzu i pięknym słońcu wrócimy z nowymi siłami, aby mierzyć się z nowymi strachami i potworami, które na razie czekają przyczajone pod szafą. Wszystkim nam potrzebna jest ta chwila wytchnienia. Wykorzystajmy ją owocnie.

Monika Kornaszewska-Polak

 

MODLITWA DO ŚW KRZYSZTOFA

Święty Krzysztofie, który patronujesz prowadzącym pojazdy, otaczaj swą opieką każdego, kto usiądzie za kierownicą. Wypraszaj u Boga łaski i predyspozycje potrzebne każdemu kierującemu pojazdem. Święty Krzysztofie, proś dobrego Boga, aby chronił kierowców przed brawurą i wypadkami i aby każdy z nich był na drodze odpowiedzialny, trzeźwy, opanowany i życzliwy. Amen

 

OCHRZCZENI

  • Nadia BADURAK

 

ZAŚLUBIENI

  • Antonina PIŁAT i Mateusz PAJĄK

 

ZMARLI

  • Leokadia WÓJCIK
  • Sławomir ILCZUK
  • Zenobia DAMEK

 

ŻYCZENIA

Wszystkim obchodzącym w najbliższym tygodniu imieniny i rocznice urodzin oraz rocznice zawarcia sakramentu małżeństwa, życzymy szczególnego błogosławieństwa Bożego, opieki Matki Bożej, potrzebnych łask i wstawiennictwa św. Patronów Życzy Redakcja NK

 

 

Redakcja: Ks. Piotr Pilśniak Grzegorz Pieńkowski, Jadwiga i Jerzy Wieczorek

E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Życzenia, artkuły oraz wiersze można przysyłać pocztą elektroniczną na adres NK.

Redakcja zastrzega sobie prawo wprowadzenia korekty nadesłanych tekstów.

Nr konta parafii: 42 2490 0005 0000 4500 3360 5563

"Starajmy się tak postępować i tak żyć, by nikomu w naszej Ojczyźnie nie brakło dachu nad głową i chleba na stole, by nikt nie czuł się samotny, pozostawiony bez opieki"