Nasz Kościół, nr 905 (30.05.2026r)
- Utworzono: poniedziałek, 31, sierpień 2026 09:55
ROZWAŻANIA NAD SŁOWEM BOŻYM
Słowa Ewangelii według świętego Mateusza
Jezus zaczął wskazywać swoim uczniom na to, że musi udać się do Jerozolimy i wiele wycierpieć od starszych i arcykapłanów oraz uczonych w Piśmie; że będzie zabity i trzeciego dnia zmartwychwstanie. A Piotr wziął Go na bok i począł robić Mu wyrzuty: "Panie, niech Cię Bóg broni! Nie przyjdzie to nigdy na Ciebie". Lecz On odwrócił się i rzekł do Piotra: "Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo nie myślisz po Bożemu, lecz po ludzku". Wtedy Jezus rzekł do swoich uczniów: "Jeśli ktoś chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę? Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi i wtedy odda każdemu według jego postępowania".
Słowo Boże jest ogniem spalającym wszystko, co nie pozwala panować Jezusowi ukrzyżowanemu. Słowo czyni nasze ciała ofiarą żywą, świętą i miłą Bogu. Słowo Pańskie odnawia nasz umysł mądrością krzyża i sprawia, że tracimy życie z powodu Chrystusa i Ewangelii. Odtąd w całym postępowaniu nosimy śmierć Jezusa na swoim ciele i śmierć wykonuje swoje dzieło w nas - aby życie Jezusa mogło się przejawiać w nas i przez nas dla innych.
Marek Ristau
POZWÓL BOGU ZMIENIĆ SWOJE ŻYCIE
„Zejdź Mi z oczu, szatanie! Bo nie myślisz po Bożemu, lecz po ludzku”. Chyba nikt nie chciałby usłyszeć takich słów z ust Jezusa. Piotr z pewnością tego nie chciał i nie spodziewał się ich. Był zaangażowany, chciał dobrze, a jego reakcja wypływała z ludzkiej troski o Nauczyciela. Słowo Boże pyta nas dziś: czy naprawdę chcesz iść za Jezusem drogą, którą On ci wyznacza – także wtedy, gdy nie jest ona wygodna i zgodna z twoimi oczekiwaniami?
Jezus uświadamia uczniom, że Jego droga nie będzie zgodna z ich wyobrażeniami o potężnym Mesjaszu i politycznym przywódcy. Nie będzie usłana różami. Zapowiada cierpienie, odrzucenie i śmierć na krzyżu. Piotr reaguje po ludzku. Chce chronić Mistrza. Jezus nie odrzuca Piotra, ale jego myślenie. Pokazuje, że Boży plan nie zawsze zgadza się z ludzką logiką. Droga ucznia jest drogą wytyczoną przez Nauczyciela – drogą miłości, pokory i wierności aż do końca.
Ten sam dramat odnajdujemy w słowach proroka Jeremiasza. „Uwiodłeś mnie, Panie, a ja pozwoliłem się uwieść”. Jeremiasz odkrywa, że wierność nie zawsze daje ulgę, ale zawsze nadaje sens.
Święty Paweł kontynuuje ten wątek i wzywa do składania ofiary z własnego życia. Jest ona możliwa jedynie wtedy, gdy nasze myślenie przejdzie głęboką przemianę – wejdzie na drogę nieustannego nawracania się. To nie my mamy zmieniać plany Boga i oczekiwać, że On będzie się do nich dopasowywał. To Bóg pragnie przemieniać nasze myślenie, abyśmy potrafili przyjąć Jego wolę.
Prośmy dziś o odwagę dźwigania krzyża naszej codzienności wraz z Mistrzem, bo to On wyznacza drogę do prawdziwego życia, które ma sens.
ks. Daniel Łuka SSP
KIM JEST STWÓRCA? POPATRZ NA JEGO DZIEŁO.
Wierzę – pierwsze słowo Wyznania wiary. Czy jednak ta moja wiara ma jakieś racjonalne podstawy? Czy Bóg naprawdę istnieje? A jeśli tak, to jaki jest? Nie poddawajmy się kwitując tego rodzaju pytania stwierdzeniem „tego nie da się uzasadnić” albo „wierzę i już”. Mamy rozum, powinniśmy próbować znaleźć na te pytania odpowiedzi. Choćby tylko po to, by wierząc nie mieć poczucia, że postępujemy irracjonalnie. I choć od wiary w „jakiegoś Boga” do wiary w Jezusa Chrystusa droga jeszcze daleka, to warto od tego właśnie zacząć. I spojrzeć w księgę – jak to mówią teologowie – objawienia kosmicznego.
Ale zanim to zrobimy koniecznie trzeba przypomnieć: fakt istnienia Boga nie jest sednem naszej wiary. To tylko coś, co ma uzasadnić naszą nadzieję. Tę, którą przyniósł nam Jezus Chrystus. Wierzymy, że On pokonał śmierć, że On może wybawić nas od śmierci wiecznej. To alternatywa dla przerażającej perspektywy rozpłynięcia się z nicości– jak uważają konsekwentni ateiści – czy oczekiwania na trwania po śmierci w jakichś mniej czy bardziej koszmarnych zaświatach – jak obawiają się ludzie skłonni ufać różnorakim demonom. Tak, sensem naszej wiary jest poznanie prawdy o Bogi ze względu na nadzieję, jaką w Nim pokładamy. Ze względu na nadzieję życia wiecznego.
źródło: https://kosciol.wiara.pl
PATRONKA DNIA
Święta Małgorzata Ward, męczennica Małgorzata Ward była damą dworu księżnej Whitall w Londynie za panowania królowej Elżbiety I (1558-1603), córki Henryka VIII. Kiedy wybuchło krwawe prześladowanie, które rozpoczął Henryk VIII (1509-1547) przeciwko Kościołowi z zemsty za to, że papież nie chciał uznać rozwodu i jego nieprawej małżonki, Anglia została oderwana od Rzymu. Elżbieta I podtrzymała prześladowanie Kościoła. Do więzienia został wtrącony, w oczekiwaniu na wyrok śmierci, ks. Wilhelm Wattson, znajomy Małgorzaty. Odmówił złożenia przysięgi królowej jako swojemu najwyższemu duchowemu przełożonemu. Pod wpływem tortur kapłan załamał się, ale kiedy został wypuszczony na wolność, żałował tego i głosił publicznie, że złożył przysięgę zmuszony do niej katuszami. Został więc ponownie aresztowany i wtrącony do więzienia. W obawie, by ks. Wilhelm ponownie się nie załamał i nie wyrzekł wiary katolickiej, Małgorzata zaczęła go potajemnie odwiedzać i umacniać w wierze. Kiedy zaś zbliżał się wyrok śmierci, dostarczyła mu sznur, po którym zdołał uciec z wieży więzienia. Małgorzata została natychmiast aresztowana. Poddana została torturom, by wymusić na niej wskazanie miejsca, gdzie ukrywał się kapłan, i by sama także wyparła się wiary. Skazano ją więc na śmierć przez powieszenie. Została stracona 30 sierpnia 1588 r.
ZAŚLUBIENI
- Weronika HOME i Karol Szymon NOCOŃ
ZMARLI
- Barbara LATA
Wszystkim obchodzącym w najbliższym tygodniu imieniny i rocznice urodzin oraz rocznice zawarcia sakramentu małżeństwa, życzymy szczególnego błogosławieństwa Bożego, opieki Matki Bożej, potrzebnych łask i wstawiennictwa św. Patronów
życzy Redakcja NK






