Nasz Kościół, nr 706 (06.11.2022r)

ROZWAŻANIA NAD SŁOWEM BOŻYM

Słowa Ewangelii według świętego Łukasza:

Podeszło do Jezusa kilku saduceuszów, którzy twierdzą, że nie ma zmartwychwstania, i zagadnęli Go w ten sposób: ”Nauczycielu, Mojżesz tak nam przepisał: "Jeśli umrze czyjś brat, który miał żonę, a był bezdzietny, niech jego brat weźmie wdowę i niech wzbudzi potomstwo swemu bratu". Otóż było siedmiu braci. Pierwszy wziął żonę i umarł bezdzietnie. Wziął ją drugi, a potem trzeci, i tak wszyscy pomarli, nie zostawiwszy dzieci. W końcu umarła ta kobieta. Przy zmartwychwstaniu więc którego z nich będzie żoną? Wszyscy siedmiu bowiem mieli ją za żonę”. Jezus im odpowiedział: ”Dzieci tego świata żenią się i za mąż wychodzą. Lecz ci, którzy uznani są za godnych udziału w świecie przyszłym i w powstaniu z martwych, ani się żenić nie będą, ani za mąż wychodzić. Już bowiem umrzeć nie mogą, gdyż są równi aniołom i są dziećmi Bożymi, będąc uczestnikami zmartwychwstania. A że umarli zmartwychwstają, to i Mojżesz zaznaczył tam, gdzie jest mowa o krzaku, gdy Pana nazywa "Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba". Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych; wszyscy bowiem dla Niego żyją”.

Zmartwychwstanie oznacza, że nie możemy już umrzeć, ponieważ na tamtym świecie śmierci już więcej nie będzie, a my będziemy podobni aniołom. W Chrystusie jesteśmy synami Bożymi, którzy przeszli ze śmierci do życia wiecznego. Chrystus jest zmartwychwstaniem i życiem. Kto w Niego wierzy, to choćby umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy w Niego, nie umrze na wieki.

Marek Ristau

 

FAŁSZYWA NIEMIECKA GWIAZDKA, KTÓRA PODSZYWAŁA SIĘ POD PRAWDZIWĄ

Podczas II wojny światowej w okolicach obecnej Jeleniej Góry, jeden z niemieckich pisarzy narodowosocjalistycznych związanych z NSDAP Hans Christoph Kaergel (1889-1946) opisał w 1942 r. tragedię rodzinną, która wydarzyła się w pewnej wsi podczas uroczystości Bożego Narodzenia, nazywanego w Niemczech Gwiazdką. Opowiadanie nosiło znamienny tytuł: „Ein Licht scheint in der Nacht”, czyli „Światło świeci w nocy”. Sam autor opowiadania pochodził ze śląskiego Strzegomia. Zmarł w polskim Wrocławiu. Opowiedział się w swoich poglądach religijnych do idei antychrześcijańskich jako wyrażenie niemieckiej duszy.

W opowiadaniu Kaergela „Światło świeci w nocy” przedstawiony został wiejski robotnik. Musiał on pracować od rana, by zarobić na swoje utrzymanie, jak i całej rodziny także w dzień Bożego Narodzenia. Trapiło go jakieś złe przeczucie, niekreślone bliżej nieszczęście, które miało nadejść. Wracał do domu w momencie, gdy się już ściemniało. Gdy dom owego robotnika był na końcu wsi nieco za lasem, zauważył, że cały las płonie, a jego sąsiedzi krzyczeli, że nie ma już do czego wracać. Dom robotnika był już pogorzeliskiem. Na zapytanie: co było powodem owej strasznej tragedii, odpowiedź była jedna: córka robotnika jako mała dziewczynka chciała zapalić świeczkę na choince, co spowodowało pożar całego domu, jak i okolicy. Był to moment, w którym opisana w opowiadaniu rodzina, przygotowywała się do nadchodzących świąt.

Z ludzkiego punku widzenia opowiadanie logicznie przedstawiło zapis rodzinnej tragedii. Jednak autorowi, prawdopodobnie ateiście, zależało jedynie na podkreśleniu ludzkiego zwątpienia w Pana Boga w momencie tak wielkiego święta jak Boże Narodzenie. W jego utworze nie występują odwołania do jakiejkolwiek religijności. We wsi nie został opisany jakikolwiek kościół, czy świątynia parafialna, choć zaznaczano, że budynki wiejskie były nawet zabytkowe.

Pikanterii dodaje fakt, że w niemieckim Posen, czyli polskim Poznaniu, publikowana była niemiecka gazeta „Ostdeutscher Beobachter”, która była pod patronatem NSDAP. Podczas niemieckiej okupacji II wojny światowej ziem polskich, owe czasopismo przypomniało właśnie cytowane przeze mnie opowiadanie. Pragnęło ono ukazać Polakom w dniu Bożego Narodzenia, nazywanego w Niemczech 'Weihnachten', czyli Gwiazdka, jedynie zwątpienie w siły nadprzyrodzone (opis tragedii podczas tak ważnego religijnego wydarzenia z 1942 r.). Obecnie opowiadanie to uczy nas by nie przyjmować z Zachodu religijnych nowości tak jak one do nas przychodzą. Teologia feministyczna z kapłaństwem kobiet, teologia polityczna, teologia wolności, gender... Rodacy, zachowajmy rozwagę, byśmy nie musieli w życiu powtarzać starej maksymy, że Polak jest mądry po szkodzie.

Kazimierz Taczanowski

 

PATRONKA DNIA

Błogosławiona Józefa Naval Girbes, dziewica urodziła się 11 grudnia 1820 roku w Algemesi (Hiszpania). Była najstarszą z pięciorga rodzeństwa. W trzynastym roku życia straciła matkę, która zmarła na gruźlicę. Rodzina przeprowadziła się do babci. 4 grudnia 1838 roku, za zgodą proboszcza, przysięgła Bogu wieczne dziewictwo. Później stała się świecką karmelitanką - wstąpiła do Trzeciego Zakonu. Swoje życie poświęciła je modlitwie i pracy ewangelizacyjnej w swojej parafii. Prowadziła pracownię haftu, otworzyła szkołę, w której oprócz szycia uczyła modlitwy i pracy nad cnotami ewangelicznymi. Wstąpiła do Stowarzyszenia św. Wincentego a Paulo, które działało na rzecz biednych. Przez całe życie dokuczało jej słabe zdrowie. Zmarła 24 lutego 1893 r.

 

ZMARLI

  • Halina SAMUL

 

ŻYCZENIA

Wszystkim obchodzącym w najbliższym tygodniu imieniny i rocznice urodzin oraz rocznice zawarcia sakramentu małżeństwa, życzymy szczególnego błogosławieństwa Bożego, opieki Matki Bożej, potrzebnych łask i wstawiennictwa św. Patronów

Życzy Redakcja NK

 

 

Redakcja: Ks. Piotr Pilśniak Grzegorz Pieńkowski, Jadwiga i Jerzy Wieczorek

E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

tel. +48 32 267 35 36; + 48 883 159 522

Życzenia, artkuły oraz wiersze można przysyłać pocztą elektroniczną na adres NK.

Redakcja zastrzega sobie prawo wprowadzenia korekty nadesłanych tekstów.

Nr konta parafii: 42 2490 0005 0000 4500 3360 5563

"Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać".