Nasz Kościół, nr 579 (27.12.2020r)

ROZWAŻANIA NAD SŁOWEM BOŻYM

Słowa Ewangelii według świętego Łukasza:

Gdy upłynęły dni ich oczyszczenia według Prawa Mojżeszowego, Rodzice przynieśli Jezusa do Jerozolimy, aby przedstawić Go Panu. Tak bowiem jest napisane w Prawie Pańskim: "Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu". Mieli również złożyć w ofierze parę synogarlic albo dwa młode gołębie, zgodnie z przepisem Prawa Pańskiego. A żył w Jeruzalem człowiek imieniem Symeon. Był to człowiek sprawiedliwy i pobożny, wyczekujący pociechy Izraela; a Duch Święty spoczywał na nim. Jemu Duch Święty objawił, że nie ujrzy śmierci, aż zobaczy Mesjasza Pańskiego. z natchnienia więc Ducha przyszedł do świątyni. A gdy Rodzice wnosili dzieciątko Jezus, aby postąpić z Nim według zwyczaju Prawa, on wziął Je w objęcia, błogosławił Boga i mówił: "Teraz, o Władco, pozwalasz odejść słudze Twemu w pokoju, według Twojego słowa. Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie, które przygotowałeś wobec wszystkich narodów: światło na oświecenie pogan i chwałę ludu Twego, Izraela". A Jego ojciec i Matka dziwili się temu, co o Nim mówiono. Symeon zaś błogosławił ich i rzekł do Maryi, Matki Jego: «Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się będą – a Twoją duszę miecz przeniknie – aby na jaw wyszły zamysły serc wielu». Była tam również prorokini Anna, córka Fanuela z pokolenia Asera, bardzo podeszła w latach. Od swego panieństwa siedem lat żyła z mężem i pozostała wdową. Liczyła już sobie osiemdziesiąt cztery lata. Nie rozstawała się ze świątynią, służąc Bogu w postach i modlitwach dniem i nocą. Przyszedłszy w tej właśnie chwili, sławiła Boga i mówiła o Nim wszystkim, którzy oczekiwali wyzwolenia Jeruzalem. A gdy wypełnili wszystko według Prawa Pańskiego, wrócili do Galilei, do swego miasta – Nazaretu. Dziecię zaś rosło i nabierało mocy, napełniając się mądrością, a łaska Boża spoczywała na Nim.

Bez wiary nie można podobać się Bogu. Bóg jest Bogiem wiary i każdy, kto przystępuje do Niego, musi wierzyć, że On jest i że nagradza tych, którzy Go szukają. Słowo Boże pokazuje, że wiara umożliwia cierpliwe czekanie, aż otrzymujemy to, co było obiecane. Tylko przez wiarę sięgamy po zbawienie, chwytając usprawiedliwienie Boże w Chrystusie Jezusie. Wiara Boża w sercu pozwala iść drogą wyznaczoną przez Pana, na której spełniają się obietnice Boże. Sprawiedliwy z wiary żyje, przyjmując łaskę za łaską i oglądając realizację obietnic Bożych. Z wiary żyjemy, w wierze umieramy, dzięki wierze żyć będziemy na wieki.

Marek Ristau

 

OCZEKIWANA NAGRODA

W betlejemskiej stajence spełnia się tajemnica Wcielenia Syna Bożego, którego naród wybrany oczekiwał ponad tysiąc lat. Spełnia się Obietnica zesłania Syna, nadejścia Mesjasza, Zbawiciela ludzkości. Wszystkie obietnice Boga wymagają czasu na implementację – ludzkość musi dojrzewać do zrozumienia tajemnicy. Ziarna rzucane przez Boskiego Siewcę padają w glebę i wzrastają, jednak nie wszystkie.

Oczekiwanie na Boże Narodzenie to wiara wypróbowywana w piecu doświadczenia, próba wytrwałości w wierze, test naszej cierpliwości i pokory.* Czas oczekiwania wymaga dyscypliny duchowej – samokontroli, poznawania Dróg Pana. Czyż oczekiwanie nie jest trudniejsze niż działanie?… Jest to także wytrwanie w próbie, tu dokonujemy uświęcenia nie czynami naszymi, nie poprzez dzieła, lecz poprzez postawę wierną Słowu Boga, dzięki Jego łasce.

Czas oczekiwania to czas budowania relacji z Bogiem, który jest źródłem życia, który wybiera stosowny czas na Swoje działanie, od którego zależymy. Oczekując poddajemy Mu swoją wolę, choć przyrodzona wola i skłonności cielesne tego nie chcą i przed tym się bronią. Kiedy wybieram Boga i Jego wolę – ta decyzja przynosi pokój wewnętrzny i stabilność, co jest niezwykle cenne dziś – w zmieniającym się świecie pełnym presji, chaosu i zaskakujących stanów wyjątkowych.

Proces oczekiwania jest po to, abyśmy stali się dojrzałymi oraz doskonałymi przed obliczem Pana – w niczym nie okazując braku (Jk 1, 4). Cierpliwe oczekiwanie w ciszy. Poprzez doświadczenia i próby, zmaganie się ze sobą i własnymi cielesnymi pobudkami, wzmacniamy charakter i uświęcamy się. Ten proces dojrzewania jest trudny, lecz dzięki wytrwaniu w nim otrzymujemy pokój duchowy. Nasz rozwój duchowy dokonuje się na modlitwie, podczas rozmowy z Bogiem, w namiocie spotkania. „Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię” (Mt 5, 5).

Ci, którzy zaufali Panu posiądą ziemię: „…lecz ci, co zaufali Panu, odzyskują siły, otrzymują skrzydła jak orły: biegną bez zmęczenia, bez znużenia idą” (Iz 40, 31). Jesteś słaby, znużony, zalękniony, strwożony, wyczerpany? To normalne. Cóż możesz z tym zrobić? Niewiele można uczynić samemu, a efekty naszych wysiłków są często bardzo skromne. Jednak gdy zaufasz Panu… otrzymujesz skrzydła orła i wtedy możesz polecieć daleko dalej, niż by ci się mogło wydawać, możesz osiągnąć dużo więcej, niż się spodziewałeś, możesz przenosić góry. Jeśli tylko posiadasz wiarę i zaufanie. Zasoby Boga są nieskończone, a On czyni wszystko dla swych dzieci na ziemi, które poddają się Jego woli.

Skutkiem wytrwania w wierze jest nagroda Boga – spełnienie obietnicy dla wybranych, dla tej garstki wiernych, dla „reszty”. Wynikiem oczekiwania na wzór Abrahama jest dziedzictwo dzięki wierze, dziedzictwo z łaski Bożej, dla całego potomstwa Abrahama (Ps 4, 11-17). Życie w harmonii z Bogiem: „Ty jesteś moim Bogiem, w Twoim ręku są moje losy” (Ps 31, 15-16). Zapowiadany przez proroków ponad tysiąc lat Bóg-człowiek – przyszedł, gdy nastała „pełnia czasu” (Ga 4, 4) – uwolnił nas od grzechu, dlatego nie jesteśmy już niewolnikami żądz tego świata, lecz synami i dziedzicami z woli Bożej. To sprawiedliwi posiądą ziemię. Ojciec Niebieski czeka na właściwy czas i gdy on nadejdzie, pośle Swego Syna powtórnie do ludzkości „aby wszystko na nowo zjednoczyć w Chrystusie jako Głowie” (Ef 1, 9-10).

A oto nadeszła nadzieja naszego oczekiwania, narodził się nam Zbawiciel, narodził się z dziewiczego łona niewiasty, Maryi, która wyrzekła Bogu: „Fiat” (niech się stanie). Odnalazł On miejsce w ludzkiej rodzinie, otrzymał mądrego opiekuna, świętego Józefa.** Oczy nasze kierujemy dziś ku stajence: „Nasza bowiem ojczyzna jest w niebie. Stamtąd też jako Zbawcy wyczekujemy Pana Jezusa Chrystusa” (Flp 3, 20-21). Pan przychodzi, jest bowiem wierny obietnicy danej swemu ludowi. Czy znajdzie dziś miejsce w ludzkim sercu?

Monika Kornaszewska-Polak

*por. 1 Kor 16, 13; 1 Tym 2, 15; Rz 11, 22; J 15, 4.

**Papież Franciszek ogłosił 08.12.2020, iż kolejny rok jest poświęcony Świętemu Józefowi, Opiekunowi Jezusa.

Tekst przygotowano na podstawie D. Prince „Waiting in a secret place”.

 

ZMARLI

  • Teresa Gradek

 

ŻYCZENIA

Wszystkim obchodzącym w najbliższym tygodniu imieniny i rocznice urodzin oraz rocznice zawarcia sakramentu małżeństwa, życzymy szczególnego błogosławieństwa Bożego, opieki Matki Bożej, potrzebnych łask i wstawiennictwa św. Patronów

Życzy Redakcja NK

 

 

Redakcja: Ks. Piotr Pilśniak Grzegorz Pieńkowski, Jadwiga i Jerzy Wieczorek

E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Życzenia, artkuły oraz wiersze można przysyłać pocztą elektroniczną na adres NK.

Redakcja zastrzega sobie prawo wprowadzenia korekty nadesłanych tekstów.

Nr konta parafii: 42 2490 0005 0000 4500 3360 5563

"Dzisiaj jesteście małym płomykiem, ale dzięki łasce Bożej możecie się stać płonącą pochodnią, niosącą światło Ewangelii i ciepło waszej wzajemnej miłości i przyjaźni wszystkim rodakom"