Nasz Kościół, nr 592 (28.03.2021r)

ROZWAŻANIA NAD SŁOWEM BOŻYM

Słowa Ewangelii według świętego Marka:

Gdy się zbliżali do Jerozolimy, do Betfage i Betanii na Górze Oliwnej, posłał dwóch spośród swoich uczniów i rzekł im: Idźcie do wsi, która jest przed wami, a zaraz przy wejściu do niej znajdziecie oślę uwiązane, na którym jeszcze nikt z ludzi nie siedział. Odwiążcie je i przyprowadźcie tutaj! A gdyby was kto pytał, dlaczego to robicie, powiedzcie: Pan go potrzebuje i zaraz odeśle je tu z powrotem. Poszli i znaleźli oślę przywiązane do drzwi z zewnątrz, na ulicy. Odwiązali je, a niektórzy ze stojących tam pytali ich: Co to ma znaczyć, że odwiązujecie oślę? Oni zaś odpowiedzieli im tak, jak Jezus polecił. I pozwolili im. Przyprowadzili więc oślę do Jezusa i zarzucili na nie swe płaszcze, a On wsiadł na nie. Wielu zaś słało swe płaszcze na drodze, a inni gałązki ścięte na polach. A ci, którzy Go poprzedzali i którzy szli za Nim, wołali: Hosanna! Błogosławiony Ten, który przychodzi w imię Pańskie. Błogosławione królestwo ojca naszego Dawida, które przychodzi. Hosanna na wysokościach!

Wszystko przeminie, ale znaczenie śmierci Chrystusa za nasze grzechy, będzie trwać przez wieczność całą. On przyszedł, aby zbawić swój lud od jego grzechów i dać życie w obfitości. W Jego śmierci jest nasze życie. Przez krew Jego krzyża, mamy odkupienie - odpuszczenie grzechów. Zostaliśmy wykupieni i uniewinnieni drogą krwią Chrystusa, jako baranka niewinnego i nieskalanego, abyśmy byli święci i nienaganni przed obliczem Boga. Nasz umiłowany Pan, uniżył samego siebie, stając się posłusznym aż do śmierci i to śmierci krzyżowej... Umiłował nas do końca... Jakże my ujdziemy cało, jeżeli zlekceważymy tak wielkie zbawienie?

Marek Ristau

 

LOS CZŁOWIEKA 

Mądrość ludzi Dalekiego Wschodu mówi nam, że nikt z nas nie jest jakimś tam utracjuszem rzuconym przez los nie wiadomo gdzie i po co. Kultura chrześcijańska na problem ludzkiego losu spojrzała nieco inaczej.

Znany na całym świecie pisarz rosyjski Michaił Szołochow (1905-1984) napisał w 1956 r. nowelę zatytułowaną: „Los człowieka”, wydrukowaną pierwotnie w dwóch częściach w radzieckiej gazecie „Prawda”. Tytuł utworu, jak i jego zagadnienie było już w XX wieku sprawą ponadczasową ukazując smutny los radzieckiego kierowcy z dyskretną radziecką propagandą pogardy dla Niemców i wychwalania biednego Rosjanina, który musiał przeżyć wojenny los. Recenzenci dodali, że takich wojennych tendencyjnych wspomnień pisanych na zamówienie władzy radzieckiej było aż w nadmiarze. Po wielu latach w Niemczech odezwały się głosy, które mówiły, że starym kluczem możemy otworzyć jedynie stare drzwi, gdy obecnie mamy już nowe czasy, z nowymi drzwiami, do których ten stary klucz po prostu już nie pasuje, choć może być nawet zabytkowy. Natomiast na ziemi niemieckiej los Kathariny von Bora (1499-1552), żony Marcina Lutra, po jego śmierci w 1546 r., był przykładem dla potomnych do pewnego religijnego przemyślenia. Zakonnica, a zarazem wdowa, szukała pomocy u niemieckiego elektora, który kupił dla niej majątek Wachsdorf (Pratau) w okręgu Wittenberg (Sachsen-Anhalt), a król Danii przyznał jej roczną pensję w wysokości 50 talarów. Miała otrzymywać także pomoc finansową od elektora, która nie zawsze była realizowana; zmuszona do życia z wynajmu części klasztoru, w którym przebywała, gotując przy tym dla najemców. Musiała bronić swych praw w „Czarnym Klasztorze” w mieście Wittenberg podczas pierwszej wojny szmalkaldzkiej w latach 1546-1547, która przeszła przez ziemię niemiecką na podłożu rozwoju Reformacji. Katharina von Bora uznana została po swojej śmieci za prawdziwą feministkę i emancypantkę, patronując obecnie wielu ulicom w Niemczech. Powstaje pytanie: dla kogo jest ona moralnym przykładem, chociażby przez patronat ulicy?... Wojny religijne w XVI wieku przyniosły w Europie moralne zło, a jej prywatne życie dla Katolików zawsze było i nadal jest przykładem, których nie powinno się nagłaśniać. Za pontyfikatu Jana Pawła II rozważano, by przebaczyć Lutrowi jego postępowanie, w tym i spalenie XVI-wiecznej papieskiej bulli (sprawa była traktowana w XVI wieku za karygodną). Jak dotąd sprawa pozostała lamusem historii, do której to sprawy nigdy nie powrócił także pochodzący z Niemiec papież Benedykt XVI.

W tym miejscu dochodzimy do pewnego religijnego wniosku. George Bennard w świecie metodystycznym w 1913 r. napisał słynną pieśń o starym szorstkim krzyżu. Gdy umierał w 1958 r. zauważył, że przez ten czas lat 1913-1958 nie dane mu już było napisać jeszcze bardziej genialnego dzieła od tej pieśni o starym krzyżu, który ongiś na Golgocie stał. Świat idąc cały czas naprzód innymi już drogami, zgodnie z poglądami Adama Asnyka, miał prawo zapomnieć o jego doniosłym muzycznym dziele. Stąd nasze pytanie: czy kogoś jeszcze współcześnie obchodzi los człowieka?...

Kazimierz Taczanowski

 

NOWENNA DO BOŻEGO MIŁOSIERDZIA

(Dz. 57) "...Nowenna do Miłosierdzia Bożego, którą mi kazał Jezus napisać i odprawiać przed świętem Miłosierdzia. Rozpoczyna się w Wielki Piątek. Pragnę, abyś przez te dziewięć dni sprowadzała dusze do zdroju mojego miłosierdzia, by zaczerpnęły siły i ochłody, i wszelkiej łaski, jakiej potrzebują na trudy życia, a szczególnie w śmierci godzinie..."

 

Dzień pierwszy: Dziś sprowadź mi ludzkość całą, a szczególnie wszystkich grzeszników, i zanurzaj ją w morzu miłosierdzia mojego. A tym pocieszysz mnie w gorzkim smutku, w jaki mnie pogrąża utrata dusz.(1210)

Koronka do Bożego Miłosierdzia...

 

Dzień drugi: Dziś sprowadź mi dusze kapłańskie i dusze zakonne, i zanurz je w niezgłębionym miłosierdziu moim. One dały mi moc przetrwania gorzkiej męki, przez nich jak przez kanały spływa na ludzkość miłosierdzie moje.(1212)

Koronka do Bożego Miłosierdzia...

 

Dzień trzeci: Dziś sprowadź mi wszystkie dusze pobożne i wierne, i zanurz je w morzu miłosierdzia mojego; dusze te pocieszyły mnie w drodze krzyżowej, były tą kroplą pociech wśród goryczy morza.(1214)

Koronka do Bożego Miłosierdzia...

 

Dzień czwarty: Dziś sprowadź mi pogan i tych, którzy mnie jeszcze nie znają, i o nich myślałem w gorzkiej swej męce, a przyszła ich gorliwość pocieszyła serce moje. Zanurz ich w morzu miłosierdzia mojego.(1216)

Koronka do Bożego Miłosierdzia...

 

Dzień piąty: Dziś sprowadź mi dusze heretyków i odszczepieńców, i zanurz ich w morzu miłosierdzia mojego; w gorzkiej męce rozdzierali mi ciało i serce, to jest kościół mój. Kiedy wracają do jedności z kościołem, goją się rany moje i tym sposobem ulżą mi męki.(1218)

Koronka do Bożego Miłosierdzia...

 

Dzień szósty: Dziś sprowadź mi dusze ciche i pokorne, i dusze małych dzieci, i zanurz je w miłosierdziu moim. Dusze te są najwięcej podobne do serca mojego, one krzepiły mnie w gorzkiej konania męce; widziałem je jako ziemskich aniołów, które będą czuwać u moich ołtarzy, na nie zlewam całymi strumieniami łaski. Łaskę moją jest przyjąć zdolna tylko dusza pokorna, dusze pokorne obdarzam swoim zaufaniem.(1220)

Koronka do Bożego Miłosierdzia...

 

Dzień siódmy: Dziś sprowadź mi dusze, które szczególnie czczą i wysławiają miłosierdzie moje, i zanurz je w miłosierdziu moim. Te dusze najwięcej bolały nad moją męką i najgłębiej wniknęły w ducha mojego. One są żywym odbiciem mojego litościwego serca. Dusze te jaśnieć będą szczególną jasnością w życiu przyszłym, żadna nie dostanie się do ognia piekielnego, każdej szczególnie bronić będę w jej śmierci godzinie.(1224)

Koronka do Bożego Miłosierdzia...

 

Dzień ósmy: Dziś sprowadź mi dusze, które są w więzieniu czyśćcowym i zanurz je w przepaści miłosierdzia mojego, niechaj strumienie krwi mojej ochłodzą ich upalenie. Wszystkie te dusze są bardzo przeze mnie umiłowane, odpłacają się mojej sprawiedliwości; w twojej mocy jest im przynieść ulgę. Bierz ze skarbca mojego Kościoła wszystkie odpusty i ofiaruj za nie...O, gdybyś znała ich mękę, ustawicznie byś ofiarowała za nie jałmużnę ducha i spłacała ich długi mojej sprawiedliwości.(1226)

Koronka do Bożego Miłosierdzia...

 

Dzień dziewiąty: Dziś sprowadź mi dusze oziębłe i zanurz je w przepaści miłosierdzia mojego. Dusze te najboleśniej ranią serce moje. Największej odrazy doznała dusza moja w Ogrójcu od duszy oziębłej. One były powodem, iż wypowiedziałem; Ojcze, oddal ten kielich, jeżeli jest taka wola Twoja.- Dla nich jest ostateczna deska ratunku uciec się do miłosierdzia mojego.(1228)

Koronka do Bożego Miłosierdzia...

 

Zwykłe warunki uzyskania odpustu zupełnego w Niedziele Miłosierdzia to:

- sakramentalna spowiedź (bądź bycie w stanie łaski uświęcającej),

- Komunia święta,

- modlitwa w intencjach Ojca Świętego

- całkowita wolność od przywiązania do jakiegokolwiek grzechu

- wykonanie aktu religijnego związanego z danym odpustem (należy odmówić koronkę do Miłosierdzia Bożego).

 

 

W NIEDZIELĘ PALMOWĄ WIELBIMY CHRYSTUSA, A W WIELKI PIĄTEK PRZYBIJAMY GO DO KRZYŻA - MY, LUDZIE

PRZYMIOTY KRÓLA

Król Chwały, Syn Boży, Słowo Boga, Lew Judy, Władca Nieba i Ziemi, Zasiadający na tronie, Odrośl Dawida, Wierny i Prawdziwy, Król Królów i Pan Panów, Syn Człowieczy, Pan całej ludzkości, Mesjasz, królewski pomazaniec, Król narodów i wieków, Najmocniejszy, Największy Autorytet, Cierpliwy, Łaskawy, Wielkiego Majestatu, Miłosierny, Sędzia Sprawiedliwy, Potężny, Przerażający, o Doskonałej Naturze, Ogień Pochłaniający, Godzien Wielkiej Czci, otoczony Majestatem i Potęgą.

MODLITWA DWORU NIEBIESKIEGO

objawiona św. Lutgardzie, którą uprosiła Matka Najświętsza dla ludzi.

„Zbawicielu Przenajświętszy i Najmiłosierniejszy, źródło łask, nasz Najdroższy Panie Jezu! Z niepojętej miłości ku nam, nędznym dzieciom Ewy, opuściłeś swe miejsce na łonie Ojca Niebieskiego i przyjąłeś nasze słabe ciało wraz z jego największym ubóstwem niespotykanym u innych ludzi, abyśmy za to wzajemnie się kochali. Chętnie podjąłeś się rozlicznych wysiłków i prac, aby nas wyrwać z mocy złego ducha i uczynić dziećmi Twego Ojca w Niebie.

Bardzo żałuję, że ja, nędzny robak tej ziemi, nie rozeznawałem dotychczas bezmiaru Twojej miłości. Nie okazywałem wdzięczności za Twoje trudy i cierpienia. Ofiaruję Ci więc tę niegodną moją modlitwę, ażeby przez nią oddawać cześć Twojemu najświętszemu życiu, męce i śmierci, uczcić wszystkie Twe lata, dni i godziny, poświęcone wybawieniu zagubionej i grzesznej ludzkości. Ofiaruję Ci z głębi mego serca wszystkie uwielbienia, miłości i dziękczynienia, tysiące razy zwielokrotnione, które dziewięć chórów świętych Aniołów i wszystkie stworzenia, szczególnie Najświętsza Panna Maryja od swego Niepokalanego Poczęcia, z największą gorliwością ofiarowały Ci i w każdej chwili nadal składają w ofierze. Ofiaruję Ci tę modlitwę z miłości do Ciebie, jako Pana i Boga mojego, i z wdzięczności, że przez swoją męczeńską śmierć krzyżową otworzyłeś mi bramy niebios:

- Za odwieczny wybór Najświętszej Panny Maryi na Matkę Boga, Jezu, uwielbiamy Ciebie.

- Za Jej Niepokalane Poczęcie i zachowanie od grzechu pierworodnego, któremu podlegają wszyscy ludzie, Jezu, uwielbiamy Ciebie.

- Za narodzenie Twojej Niepokalanej Matki, co przyniosło nadzieję światu i uradowało niebo, Jezu, uwielbiamy Ciebie.

- Za Twoje własne cudowne poczęcie za sprawą Ducha Świętego, które zostało zwiastowane przez Archanioła Gabriela, Jezu, uwielbiamy Ciebie.

- Za pierwszą podróż, którą odbyłeś ukryty w najczystszym ciele Twej Matki, do Twojej krewnej Elżbiety i ukrytego w jej łonie św. Jana, Jezu, uwielbiamy Ciebie.

- Za Twoje cudowne Narodzenie w skrajnym ubóstwie, w stajence, w której nie miałeś gdzie położyć Twej Najświętszej głowy i ogrzać Twego delikatnego ciała, Jezu, uwielbiamy Ciebie.

- Za wielką cześć, którą przyjąłeś w adoracji trzech Mędrców i z ich pełnymi znaczenia darami: złota, kadzidła i mirry, Jezu, uwielbiamy Ciebie.

- Za wybór Twego świętego imienia Jezus, które przyjąłeś z pokornego posłuszeństwa Prawu Mojżeszowemu, Jezu, uwielbiamy Ciebie.

- Za Twoje Ofiarowanie w świątyni Jerozolimskiej przez Twoją Matkę i proroka Symeona, według Prawa Mojżeszowego, Jezu, uwielbiamy Ciebie.

- Za ciężkie prześladowanie, którego doznałeś na początku Twego życia, gdy musiałeś z Twoją Matką i św. Józefem, uciekać do Egiptu i tam przez dłuższy czas przebywać, Jezu, uwielbiamy Ciebie.

- Za tajemnicę odnalezienia Ciebie w świątyni Jerozolimskiej, kiedy Matka Twoja i św. Józef z bólem serca szukali Ciebie i po trzech dniach znaleźli pomiędzy uczonymi, Jezu, uwielbiamy Ciebie.

- Za Twoją uległość okazywaną do trzydziestego roku życia Twoim kochanym rodzicom i okazywanie im we wszystkim posłuszeństwa, Jezu, uwielbiamy Ciebie.

- Za Twoje zbawienne nauki, za uciążliwe i niebezpieczne podróże, i za wszystkie trudy i prace, podjęte dla naszego zbawienia, Jezu, uwielbiamy Ciebie.

- Za Twój czterdziestodniowy święty post, doświadczenie pokus i gorliwą modlitwę na pustyni, Jezu, uwielbiamy Ciebie.

- Za wielkie i zdumiewające cuda, które uczyniłeś na potwierdzenie prawdziwości głoszonej przez Ciebie Ewangelii, Jezu, uwielbiamy Ciebie.

- Za Twoją pełną boleści modlitwę i krwawy pot w Ogrodzie Oliwnym, gdzie mimo przejmującej trwogi duchowego konania, byłeś uległy woli Ojca Przedwiecznego, Jezu, uwielbiamy Ciebie.

- Za fałszywy pocałunek, którym Cię Judasz zdrajca wydał poganom i grzesznikom, Jezu, uwielbiamy Ciebie.

- Za nałożenie bolesnych więzów przez haniebnych oprawców, oraz za okrutne wleczenie Cię po ulicach ukochanego przez Ciebie, świętego miasta Jerozolimy, Jezu, uwielbiamy Ciebie.

- Za liczne, fałszywe oskarżenia i wymyślone świadectwa przeciw Tobie złożone przez Annasza, Kajfasza i innych, Jezu, uwielbiamy Ciebie.

- Za haniebne obchodzenie się z Tobą, kiedy byłeś prowadzony od jednego do drugiego niesprawiedliwego sędziego, Jezu, uwielbiamy Ciebie.

- Za upokarzający, bolesny policzek zadany Twemu najświętszemu Obliczu przez sługę Arcykapłana, Jezu, uwielbiamy Ciebie.

- Za ból przekraczający granice ludzkiej wytrzymałości, który znosiłeś w czasie długo trwającego, okrutnego biczowania, Jezu, uwielbiamy Ciebie.

- Za Twoje obnażenie i doznanie przykrego uczucia wstydu wobec rozbestwionego pospólstwa, kiedy Cię nagiego przywiązano do słupa, Jezu, uwielbiamy Ciebie.

- Za wyszydzanie, oplwanie, policzkowanie, wyrywanie brody przez grzesznych ludzi, Jezu, uwielbiamy Ciebie.

- Za wbicie cierni w Twoją najświętszą głowę, które sprawiło Ci niewymowny ból i upływ krwi zalewającej Twoje Oblicze, Jezu, uwielbiamy Ciebie.

- Za haniebne stawienie Ciebie przed Piłatem, który bojąc się utracić swoje stanowisko skazał Ciebie na okrutną śmierć krzyżową, Jezu, uwielbiamy Ciebie.

- Za Twoje bolesne spotkanie z Twoją współcierpiącą Matką i z innymi niewiastami, które widząc Cię w takim pohańbieniu wylewały gorzkie łzy litości, Jezu, uwielbiamy Ciebie.

- Za gwałtowne ściąganie szat, powodujące bolesne odnowienie się ran i z krańcowym okrucieństwem przybicie Cię do krzyża oraz za wszystkie słowa wypowiedziane na krzyżu i za Twoją śmierć, Jezu, uwielbiamy Ciebie.

- Za przebicie Twego Najświętszego Serca ostrą włócznią, skąd wypłynęła krew i woda, jako dowód Twojego nieskończonego miłosierdzia do wszystkich ludzi, Jezu, uwielbiamy Ciebie.

- Za Twoje chwalebne zmartwychwstanie trzeciego dnia po Twojej męce i za wielokrotne pokazywanie się Twojej Przenajświętszej Matce, Apostołom i wielu innym, Jezu, uwielbiamy Ciebie.

- Za Twoje cudowne Wniebowstąpienie i chwalebny powrót do Ojca Niebieskiego po ziemskiej pielgrzymce i zwycięstwie nad szatanem i grzesznym światem, Jezu, uwielbiamy Ciebie.

- Za widoczne i zbawienne, dla pogan i Żydów, zesłanie Ducha Świętego w dzień Zielonych Świąt, na Twoją Najświętszą Matkę, Apostołów i uczniów, zgromadzonych na modlitwie w Wieczerniku, Jezu, uwielbiamy Ciebie.

- Za wspaniały triumf i radość w Niebie z powodu przybycia tam z duszą i ciałem Twej Najświętszej Matki, Jezu, uwielbiamy Ciebie.

- Za chwałę, jakiej doznała Trójca Przenajświętsza z powodu wywyższenia Twojej Matki ponad wszystkie chóry Aniołów, i za radość całego Dworu Niebieskiego z Jej ukoronowania na Królową nieba i ziemi, Jezu, uwielbiamy Ciebie.

Panie Jezu Chryste, za wszystkie akty miłości, za każde uderzenie Twego Najświętszego Serca, za myśli, pragnienia, modlitwy w czasie Twojego życia ziemskiego i obecnego przebywania w Najświętszym Sakramencie Ołtarza, za pracę i cierpienia składam Ci tysięczne dzięki. Proszę Cię pokornie, ażebyś mnie i wszystkich, którzy polecili się mojej modlitwie, albo za których mam obowiązek modlić się, raczył udzielić żalu doskonałego za grzechy z mocnym postanowieniem poprawy, abyśmy już nigdy nie obrażali Twego Boskiego Majestatu. Udziel mi mocy do wytrwania w Twojej łasce, a po trudach życia doczesnego przyjmij do liczby wybranych i pozwól z nimi oglądać Twoje Najświętsze Oblicze, który z Ojcem i Duchem Świętym w jedności żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen.”

Ktokolwiek tę modlitwę odmawiać będzie z nabożeństwem, temu Ja dam z mego Miłosierdzia 34 dusze ludzkie, to znaczy wyzwolę je z czyśćca. Jemu zaś samemu, choćby był grzesznikiem, odpuszczę wszystkie winy i nie będę o nich pamiętał na wieki. A nagrodę pomnożę na podobieństwo trawy, której nikt nie może policzyć. Musi tylko wzbudzić doskonały żal za grzechy, odmawiać w pokorze Modlitwę Dworu Niebieskiego i trwać w mocnym postanowieniu poprawy. W godzinę śmierci sam przyjdę po niego wraz ze swoją Matką, Ucieczką grzeszników i zaliczę go do grona wybranych (Cyt. za: Karmelita J.B.R., Dwór Niebieski czyli Modlitwa św. Lutgardy, przeł. ks. Józef Adamczyk, Warszawa 1930, s. 26-27).

WEZWANIE „Bądźcie świadkami moimi!”, wezwanie zwłaszcza na nasze trudne czasy, kiedy siły zła panoszą się na świecie, Ty bądź świadkiem Chrystusa – „a Ojciec Twój, który widzi w ukryciu, odda Tobie”, „aby wszelki język wyznał, że Jezus Chrystus jest Panem – ku chwale Boga Ojca”.

Monika Kornaszewska-Polak

 

ZMARLI

  • Zygmunt GĘCA
  • Daniela ZIMNA
  • Danuta TOPÓR
  • Jarosław STACHURKA

 

ŻYCZENIA

Wszystkim obchodzącym w najbliższym tygodniu imieniny i rocznice urodzin oraz rocznice zawarcia sakramentu małżeństwa, życzymy szczególnego błogosławieństwa Bożego, opieki Matki Bożej, potrzebnych łask i wstawiennictwa św. Patronów

Życzy Redakcja NK

 

 

Redakcja: Ks. Piotr Pilśniak Grzegorz Pieńkowski, Jadwiga i Jerzy Wieczorek

E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

tel. +48 32 267 35 36; + 48 883 159 522

Życzenia, artkuły oraz wiersze można przysyłać pocztą elektroniczną na adres NK.

Redakcja zastrzega sobie prawo wprowadzenia korekty nadesłanych tekstów.

Nr konta parafii: 42 2490 0005 0000 4500 3360 5563

"Pełnię modlitwy osiąga człowiek nie wtedy, kiedy najbardziej wyraża siebie, ale wtedy, gdy w niej najpełniej staje się obecny sam Bóg"