Peregrynacja obrazu Matki Bożej Częstochowskiej

Nasz Kościół, nr 872 (11.01.2026r)

ROZWAŻANIA NAD SŁOWEM BOŻYM

Słowa Ewangelii według świętego Mateusza

Jezus przyszedł z Galilei nad Jordan do Jana, żeby przyjąć od niego chrzest. Lecz Jan powstrzymywał Go, mówiąc: "To ja potrzebuję chrztu od Ciebie, a Ty przychodzisz do mnie?" Jezus mu odpowiedział: "Ustąp teraz, bo tak godzi się nam wypełnić wszystko, co sprawiedliwe". Wtedy Mu ustąpił. A gdy Jezus został ochrzczony, natychmiast wyszedł z wody. A oto otworzyły się nad Nim niebiosa i ujrzał ducha Bożego zstępującego jak gołębica i przychodzącego nad Niego. A oto głos z nieba mówił: "Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie".

Spełnia się wołanie proroka Izajasza z pierwszej Pieśni o Cierpiącym Słudze Jahwe: „Oto mój sługa, którego podtrzymuję, wybrany mój, w którym mam upodobanie”.

Jezus, umiłowany Syn Ojca, zanurza się w wodach Jordanu. Zanurza się w naszym człowieczeństwie, aby nas zbawić. Namaszczony Duchem, rozpoczyna swoją publiczną działalność.

Na drogę otrzymuje słowo, które Go określa, które Go prowadzi poprzez Górę Przemienienia aż po krzyż: „Syn umiłowany”.

W scenie przemienienia będzie wołanie: „Jego słuchajcie!”. To zresztą wraca do nas przed Ewangelią, kiedy śpiewamy „Alleluja”. Otwarło się niebo i zabrzmiał głos Ojca: „To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie”.

Wołanie z Góry Przemienienia jest wołaniem o wiarę. Wiara rodzi się ze słuchania, a tym, co się słucha, jest Słowo Boże.

Piotr, który przybył do domu Korneliusza, mówi do nas wielce zobowiązujące zdanie: „Znacie sprawę Jezusa z Nazaretu, którego Bóg namaścił Duchem Świętym i mocą”.

Czy naprawdę znamy Jezusa z Nazaretu? Czy pragniemy mocy Jego Ducha?

Na mocy chrztu uczestniczymy w Jego misji proroka, kapłana i króla. Jezus namaszczony Duchem dopuszcza nas do niej, abyśmy byli prorokami, którzy mają w sobie światło Bożego Słowa i w świetle Słowa interpretują swoje życie. Abyśmy na podobieństwo Jezusa chcieli żyć dla drugiego, czyli chcieli służyć. I na podobieństwo Jezusa Kapłana pragnęli ofiarowywać swoje życie, czyli czynić je darem. Bo nikt nie żyje przecież dla siebie.

ks. Wenancjusz Zmuda

 

SKARB NIEOCENIONY

Zapewne znana jest nam wszystkim opowieść o człowieku, który chciał wygrać na loterii, ale nigdy nie zakupił losu. Bardziej tragiczna sytuacja jest wtedy, gdy ktoś dostał ten los i wygrał, ale tego nie zauważył, przegapił. Niestety, bardzo często dzieje się tak w naszym życiu: nie zauważamy tego, co otrzymaliśmy. Szczególnie dotyczy to życia duchowego. Bóg obdarza nas skarbem, którego nie doceniamy – jest nim chrzest.

W Ewangelii czytamy opis chrztu Chrystusa w Jordanie. Jan Chrzciciel wzbrania się przed udzieleniem chrztu pokuty Zbawicielowi, ale słyszy wtedy słowa: Ustąp teraz. Dlaczego? Aby ukazać nam dar, jaki otrzymujemy od Ojca z nieba w sakramencie chrztu: Ujrzał Ducha Bożego zstępującego […] i przychodzącego na Niego. A głos z nieba mówił: „Ten jest mój Syn umiłowany”. Zatem z chwilą chrztu stajemy się dziećmi Boga, a On naszym Ojcem. Głębsze zrozumienie tego wydarzenia przynosi pierwsze czytanie. Ten, na którym spoczął Duch, jest wybrańcem Boga. Bóg ma w nim upodobanie, podtrzymuje go i daje mu siłę, by się nie załamał i nie zniechęcił. Prowadzi go za rękę i ustanawia światłością dla innych. Od tej pory, stając się dziećmi Boga, jesteśmy również Jego świadkami w codziennym życiu. Pięknie podsumowuje to św. Łukasz w Dziejach Apostolskich: Przekonuję się, że Bóg naprawdę nie ma względu na osoby. Ale w każdym narodzie miły jest Mu ten, kto się Go boi i postępuje sprawiedliwie. Zatem jeżeli staliśmy się dziećmi Bożymi, to przejdźmy przez nasze życie dobrze czyniąc i swoim przykładem uzdrawiajmy wszystkich, którzy są pod władzą diabła.

ks. Grzegorz Klimkiewicz

 

PATRONKA DNIA

Święta Honorata, dziewica żyła w V w. w Pawii. Jej życiorys spisał jej rodzony brat, św. Epifaniusz, biskup Pawii. To On nałożył na głowę siostry welon dziewiczy na znak oddania się jej na wyłączną służbę Panu Bogu. Kiedy w roku 476 Odoaker, król Gotów, zdobył i złupił Pawię, wziął do niewoli wśród wielu obywateli także Honoratę. Dopiero św. Epifaniusz musiał wykupić brankę z jego rąk, wraz z wielu innymi. Zasnęła w Panu otoczona powszechną czcią. Życie Honoraty pełne było modlitwy, miłosierdzia i oddania ludziom, którzy darzyli ją powszechnie czcią. Zmarła około 500 roku.

 

HUMOR

- Przez las idą mały i duży człowiek. Mały człowiek jest synem dużego, a duży nie jest ojcem małego. Jak to możliwe?

Odp. Duży człowiek jest matką dziecka.

 

 

- Jak zerwać gałązkę, aby nie spłoszyć siedzącego na niej ptaka?

Odp. Poczekać, aż ptak odleci

 

- Ile żyje robak wędkarza?

Odp. Dwa dni z hakiem.

 

- Jakie kroki należy podjąć, gdy spotka się wściekłego psa?

Odp. Jak najdłuższe.

 

 

Wszystkim obchodzącym w najbliższym tygodniu imieniny i rocznice urodzin oraz rocznice zawarcia sakramentu małżeństwa, życzymy szczególnego błogosławieństwa Bożego, opieki Matki Bożej, potrzebnych łask i wstawiennictwa św. Patronów

Życzy Redakcja NK

 

 

Redakcja: Ks. Piotr Pilśniak Grzegorz Pieńkowski, Jadwiga i Jerzy Wieczorek

E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

tel. +48 32 267 35 36; + 48 883 159 522

Życzenia, artkuły oraz wiersze można przysyłać pocztą elektroniczną na adres NK.

Redakcja zastrzega sobie prawo wprowadzenia korekty nadesłanych tekstów.

Nr konta parafii: 42 2490 0005 0000 4500 3360 5563

"Starajmy się tak postępować i tak żyć, by nikomu w naszej Ojczyźnie nie brakło dachu nad głową i chleba na stole, by nikt nie czuł się samotny, pozostawiony bez opieki"