Peregrynacja obrazu Matki Bożej Częstochowskiej

Nasz Kościół, nr 605 (27.06.2021r)

ROZWAŻANIA NAD SŁOWEM BOŻYM

Słowa Ewangelii według świętego Marka:

Gdy Jezus przeprawił się z powrotem łodzią na drugi brzeg, zebrał się wielki tłum wokół Niego, a On był jeszcze nad jeziorem. Wtedy przyszedł jeden z przełożonych synagogi, imieniem Jair. Gdy Go ujrzał, upadł Mu do nóg i prosił usilnie: „Moja córeczka dogorywa, przyjdź i połóż na nią ręce, aby ocalała i żyła”. Poszedł więc z nim, a wielki tłum szedł za Nim i zewsząd Go ściskali. A pewna kobieta od dwunastu lat cierpiała na upływ krwi. Wiele przecierpiała od różnych lekarzy i całe swe mienie wydała, a nic jej nie pomogło, lecz miała się jeszcze gorzej. Słyszała ona o Jezusie, więc zbliżyła się z tyłu między tłumem i dotknęła się Jego płaszcza. Mówiła bowiem: „Żebym się choć Jego płaszcza dotknęła, a będę zdrowa”. Zaraz też ustał jej krowotok i poczuła w ciele, że jest uzdrowiona z dolegliwości. Jezus także poznał zaraz w sobie, że moc wyszła od Niego. Obrócił się w tłumie i zapytał: „Kto dotknął się mojego płaszcza?” Odpowiedzieli Mu uczniowie: „Widzisz, że tłum zewsząd Cię ściska, a pytasz: "Kto się Mnie dotknął?”. On jednak rozglądał się, by ujrzeć tę, która to uczyniła. Wtedy kobieta przyszła zalękniona i drżąca, gdyż wiedziała, co się z nią stało, upadła przed Nim i wyznała Mu całą prawdę. On zaś rzekł do niej: „Córko, twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju i bądź uzdrowiona ze swej dolegliwości”. Gdy On jeszcze mówił, przyszli ludzie od przełożonego synagogi i donieśli: „Twoja córka umarła, czemu jeszcze trudzisz Nauczyciela ?” Lecz Jezus słysząc, co mówiono, rzekł przełożonemu synagogi : „Nie bój się, tylko wierz”. I nie pozwolił nikomu iść z sobą z wyjątkiem Piotra, Jakuba i Jana, brata Jakubowego. Tak przyszli do domu przełożonego synagogi. Wobec zamieszania, płaczu i głośnego zawodzenia wszedł i rzekł do nich: "Czemu robicie zgiełk i płaczecie? Dziecko nie umarło, tylko śpi". I wyśmiewali Go. Lecz On odsunął wszystkich, wziął z sobą tylko ojca, matkę dziecka oraz tych, którzy z Nim byli, i wszedł tam, gdzie dziecko leżało. Ująwszy dziewczynkę za rękę, rzekł do niej: „Talitha kum”, to znaczy: „Dziewczynko, mówię ci, wstań”. Dziewczynka natychmiast wstała i chodziła, miała bowiem dwanaście lat. I osłupieli wprost ze zdumienia. Przykazał im też z naciskiem, żeby nikt o tym nie wiedział, i polecił, aby jej dano jeść.

Tak często dajemy się oszukać szatanowi; ulegamy pokusie, by obarczać Boga odpowiedzialnością za śmierć, cierpienia i wszystkie nasze nieszczęścia. Księga Mądrości broni niewinności Boga jasną deklaracją: Bóg nie uczynił śmierci. Nie cieszy się ze zguby żyjących. Gdy przełożony synagogi, Jair, pełen nadziei szedł z Jezusem do umierającej córki, niektórzy mówili: Twoja córka umarła, nie trudź Nauczyciela. A Jezus go zapewnił: "Nie bój się, wierz tylko". Także my musimy wciąż na nowo wybierać pomiędzy złą, a dobrą nowiną, pomiędzy płaczkami śmierci a Ewangelią Życia.

Jacek Szymczak OP

 

SYMBOLIKA WITRAŻY W KOŚCIELE

Drzewo z wężem

Przedstawienie: Witraż przedstawia rajskie drzewo poznania dobra i zła, które rosło w ogrodzie rajskim, a z którego Ewa za namową węża zerwała owoc i dała do zjedzenia Adamowi (por. Rdz. 2-3). Na drzewie widoczny jest wąż-Szatan, który zwiódł człowieka.

Symbolika: Wyobrażenie symbolizuje grzech pierworodny, którego skutki dotykają każdego człowiek.

opr. ks. Mariusz Trąba

 

ZAMYŚLENIA

Kim jesteś wędrowcze? – zapytał Marcin.

- Jestem Ahaswer. Byłem szewcem w Jerozolimie. Mój warsztat był przy jednej z ulic tego świętego miasta.

Razu pewnego wszedł do mnie Rabbi Jezus i uzdrowił mnie, bo muszę powiedzieć, że dotknęła mnie straszna choroba rąk – podagra. On mnie uzdrowił. On wielki cudotwórca, potężny i silny. Aż razu pewnego, a pracowałem wtedy w swoim warsztacie, słyszę okrzyki głośne: Ukrzyżuj Go! Ukrzyżuj Go! Czeladnik powiedział mi, że krzyczą tam przeciwko Rabbiemu, który mnie uzdrowił. Wydawało mi się to niemożliwe. Jak to? Rabbi z Galilei, który jednym dotknięciem przywraca zdrowie nie pozwoli się bić, Poniewierać, a tym bardziej ukrzyżować.

Ale wiesz Marcinie – stało się inaczej. Koło mojego warsztatu szewskiego szedł pochód skazańców. Na końcu szedł chwiejąc się Rabbi Jezus. Szedł dźwigając ciężki krzyż. Koło mojego warsztatu zatoczył się i upadł.

Ujrzałem jego zniekształconą biciem twarz. I to ma być Mesjasz – pomyślałem. Tyle nadziei w Nim pokładałem. Myślałem, że uczyni potężne królestwo Izraela, że Rzymian wypędzi i skończy się nasza niewola. Zawiódł mnie. Zawiódł okrutnie. Doszedłem do Niego i kopnąłem go z całej siły i splunąłem Mu w twarz. I oto Jego wzrok pełen niewypowiedzianego smutku spoczął na mnie. Minęły dziesiątki lat, a ja ciągle żyłem.

Gnany niepokojem wędrowałem z miasta do miasta szukając śmierci. A śmierć omijała mnie. Przemierzałem lądy i morza świata. I przemierzam dalej. Ale kiedyś padnę na twarz przed wyrokiem, którego kiedyś znieważyłem przed drzwiami swego domu. I nie wiem, co zostanie zastosowane wobec mnie, Miłosierdzie czy Sprawiedliwość.

- Kim jesteś Ahaswerze, wieczny tułaczu? – spytał Marcin. – czy jesteś postacią legendarną, czy wymysłem poetów?

Ja Ahaswer to ludzkość wędrująca na Sąd Ostateczny.

Ahaswer, to każdy z nas. Ahaswer, to również ty.

Skończył.

Zapanowała przejmująca cisza.

Wit Stwosz doszedł do niego, dotknął jego twarzy i rzekł do Matejki: Spróbuję go wyrzeźbić.

Grzegorz Pieńkowski

 

OCHRZCZENI

  • Jakub Mateusz PAŹDZIORA
  • Bartosz Adam GIERCZAK
  • Mateusz MĄCZKA

 

ZMARLI

  • Stefania BIAŁAS

 

ŻYCZENIA

Wszystkim obchodzącym w najbliższym tygodniu imieniny i rocznice urodzin oraz rocznice zawarcia sakramentu małżeństwa, życzymy szczególnego błogosławieństwa Bożego, opieki Matki Bożej, potrzebnych łask i wstawiennictwa św. Patronów

Życzy Redakcja NK

 

 

Redakcja: Ks. Piotr Pilśniak Grzegorz Pieńkowski, Jadwiga i Jerzy Wieczorek

E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

tel. +48 32 267 35 36; + 48 883 159 522

Życzenia, artkuły oraz wiersze można przysyłać pocztą elektroniczną na adres NK.

Redakcja zastrzega sobie prawo wprowadzenia korekty nadesłanych tekstów.

Nr konta parafii: 42 2490 0005 0000 4500 3360 5563

 

"Bądźcie na tym świecie nosicielami wiary i nadziei chrześcijańskiej, żyjąc miłością na co dzień. Bądźcie wiernymi świadkami Chrystusa zmartwychwstałego, nie cofajcie się nigdy przed przeszkodami, które piętrzą się na ścieżkach Waszego życia. Liczę na Was. Na Wasz młodzieńczy zapał i oddanie Chrystusowi".