Nasz Kościół, nr 747 (20.08.2023r)

ROZWAŻANIA NAD SŁOWEM BOŻYM

Słowa Ewangelii według świętego Mateusza:

Jezus podążył w okolice Tyru i Sydonu. A oto kobieta kananejska, wyszedłszy z tamtych stron, wołała: "Ulituj się nade mną, Panie, Synu Dawida! Moja córka jest ciężko nękana przez złego ducha". Lecz On nie odezwał się do niej ani słowem. Na to podeszli Jego uczniowie i prosili Go: "Odpraw ją, bo krzyczy za nami". Lecz On odpowiedział: "Jestem posłany tylko do owiec, które poginęły z domu Izraela". A ona przyszła, padła Mu do nóg i prosiła: "Panie, dopomóż mi". On jednak odparł: "Niedobrze jest zabierać chleb dzieciom, a rzucać szczeniętom". A ona odrzekła: "Tak, Panie, lecz i szczenięta jedzą okruchy, które spadają ze stołu ich panów". Wtedy Jezus jej odpowiedział: "O niewiasto, wielka jest twoja wiara; niech ci się stanie, jak pragniesz!" Od tej chwili jej córka była zdrowa.

Po przeczytaniu tego tekstu Ewangelii najczęściej mówimy o cierpliwej, wytrwałej modlitwie błagalnej, takiej, która się nie zniechęca. Nie tylko o pogance, tak żarliwie proszącej Jezusa.

Może być ktoś, u kogo w rodzinie nie zdarzyła się żadna katastrofa, diabeł nie dręczy córki, ale bez tych okropności mogą być inne okropne rzeczy.

Ktoś modli się o wielkie sprawy, o powołanie, o świętość – i wydaje mu się, że nikt go nie słyszy, że Bóg ogłuchł, przyszedł, ale nie do niego, do innych.

Ten tekst budzi nadzieję, że nie ma modlitw niewysłuchanych.

Uderza mnie tu jednakże co innego. Jak zachowała się poganka, kiedy Jezus jej powiedział, że nie należy zabierać chleba dzieciom i rzucać go psom? W tej odpowiedzi mogła odnaleźć odmowę, odrzucenie, przezwisko, porównanie do psa. Czy nas nie zastanawia, że ta zrozpaczona kobieta uśmiechnęła się? W jej odpowiedzi – „lecz i szczenięta jedzą z okruszyn, które spadają ze stołu ich panów” (Mt 15,27) – kryje się uśmiech. Bardzo dobrze trafiłeś, Panie, bo ja właśnie jestem takim psiakiem.

ks. Jan Twardowski

 

ZAPROSZENIE BISKUPA SOSNOWIECKIEGO GRZEGORZA KASZAKA NA DIECEZJALNO-GMINNE DOŻYNKI 2023 W PILICY

"Oczy wszystkich zwracają się ku Tobie Panie, A Ty im dajesz pokarm we właściwym czasie”.

Umiłowani Diecezjanie!

Dzięki łaskawości Pana Boga i ciężkiej pracy tych, którzy pracują na roli w Polsce nie ma głodu. Trzeba więc Panu Bogu i rolnikom, sadownikom, ogrodnikom i pszczelarzom podziękować. Księga Kapłańska zachęca nas do dziękczynienia po żniwach: „Tak więc (...) kiedy zbierzecie plony ziemi, będziecie obchodzić święto Pana” (Kpł 23, 40).

Dlatego bardzo serdecznie zapraszam na nasze wspólne dziękczynienie, czyli Dożynki Diecezjalno-Gminne, które odbędą się w Pilicy 27 sierpnia 2023r. To zaproszenie kieruję do wszystkich i każdego z osobna: przede wszystkim do rolników, sadowników, ogrodników, pszczelarzy, Koła Gospodyń Wiejskich, duchowieństwo, delegacje parafialne i samorządowe oraz wszystkich diecezjan. Niech tego dnia nie zabraknie wspaniałych wieńców dożynkowych i misternie wypieczonych chlebów, będących świadectwem piękna, prostoty i zmysłu artystycznego.

Program naszego świętowania jest następujący: o godzinie 14.30 odbędzie się przegląd i ocena wieńców dożynkowych. O godzinie 15.00 w kościele parafialnym św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty w Pilicy zgromadzimy się na dziękczynnej Mszy Świętej za zebrane plony. Będziemy uwielbiać Boga za wszystkie łaski udzielone rolnikom naszej Diecezji i polecać ich pracę opiece Pana Jezusa. O 16.00 będziemy uczestniczyli w korowodzie dożynkowym, który dotrze na plac przy Zalewie, gdzie będzie miał miejsce tradycyjny obrzęd dożynkowy oraz nastąpi ogłoszenie wyniku na najpiękniejszy wieniec. Gwiazdą wieczoru będzie Zespół „Wilki”, którego koncert rozpocznie się o godz. 20:30.

Z pasterskim błogosławieństwem

Wasz Biskup + Grzegorz

 

ROZWAŻANIE NAD SŁOWEM BOŻYM

Modlitwa wiary ma wielką moc, ponieważ Bogu podoba się wiara. Bez wiary nie można podobać się Bogu, który nagradza tych, którzy Mu ufają. Niezależnie od okoliczności mamy nie porzucać naszej ufności, a zobaczymy jak bardzo będzie ona nagrodzona. Bóg bowiem zawsze współdziała ku dobremu z tymi, którzy Mu ufają i kochają Go.

Marek Ristau

 

ZAMYŚLENIA

Trochę farby, pędzel, sztaluga i płótno. I czas. Czas potrzebny, by stworzyć dzieło. Ale to dzieło, ten obraz, zanim znajdzie się na płótnie, musi urodzić się w głowie twórcy. Ale nawet gdy usiądziemy przed płótnem i zaczniemy go kontemplować, to nie wiadomo po co powstało. Właściwie byt obrazu nie jest konieczny. Ale gdy obraz zaistniał staje się konieczny. Konieczny dla epoki, konieczny dla twórcy. Każdy obraz jest tajemnicą. Bo na płótnie jest coś więcej. Nie chodzi o farbę, nie chodzi o temat, o nastrój. Chodzi o coś więcej. Nawet nie chodzi o zatrzymany czas. Chodzi o niewyrażalne zawarte w każdym obrazie.

*

„O wiarę mocuje się z aniołem do czasu, aż sprawiedliwą ręką uzbrojoną w miecz zetnie na wieczność wszystkie moje lata, choć niejednej chwili szkoda"

Na płótnach zapisano niejeden błysk czasu. Zapisano fragment zdarzenia, wyobrażenia o przeszłości, wygląd człowieka. Namaluj mnie - mówił niejeden. Namaluj mnie w kontuszu, w pięknej balowej sukni, namaluj ten dom, ten las: „Tu każde drzewo, krzew, owad zakreśla swoją przestrzeń do umierania bije serce lasu".

Grzegorz Pieńkowski

 

OCHRZCZENI

  • Oskar SKRZYPCZYŃSKI

 

ZMARLI

  • Zofia KABATA

 

 

Redakcja: Ks. Piotr Pilśniak Grzegorz Pieńkowski, Jadwiga i Jerzy Wieczorek

E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

tel. +48 32 267 35 36; + 48 883 159 522

Życzenia, artkuły oraz wiersze można przysyłać pocztą elektroniczną na adres NK.

Redakcja zastrzega sobie prawo wprowadzenia korekty nadesłanych tekstów.

Nr konta parafii: 42 2490 0005 0000 4500 3360 5563

"Dziś człowiek tak często nie wie, co nosi w sobie, w głębi swej duszy, swego serca. Jak często jest niepewny sensu swego życia na tej ziemi. Ogarnia go zwątpienie, które przeradza się w rozpacz"