Nasz Kościół, nr 771 (04.02.2024r)

ROZWAŻANIA NAD SŁOWEM BOŻYM

Słowa Ewangelii według świętego Marka:

Jezus po wyjściu z synagogi przyszedł z Jakubem i Janem do domu Szymona i Andrzeja. Teściowa zaś Szymona leżała w gorączce. Zaraz powiedzieli Mu o niej. On zbliżył się do niej i ująwszy ją za rękę podniósł. Gorączka ją opuściła i usługiwała im. Z nastaniem wieczora, gdy słońce zaszło, przynosili do Niego wszystkich chorych i opętanych; i całe miasto było zebrane u drzwi. Uzdrowił wielu dotkniętych rozmaitymi chorobami i wiele złych duchów wyrzucił, lecz nie pozwalał złym duchom mówić, ponieważ wiedziały, kim On jest. Nad ranem, gdy jeszcze było ciemno, wstał, wyszedł i udał się na miejsce pustynne, i tam się modlił. Pośpieszył za Nim Szymon z towarzyszami, a gdy Go znaleźli, powiedzieli Mu: „Wszyscy Cię szukają”. Lecz On rzekł do nich: „Pójdźmy gdzie indziej, do sąsiednich miejscowości, abym i tam mógł nauczać, bo na to wyszedłem”. I chodził po całej Galilei, nauczając w ich synagogach i wyrzucając złe duchy.

Pośpieszył za Nim Szymon z towarzyszami, a gdy Go znaleźli, powiedzieli Mu: „Wszyscy Cię szukają” (Mk 1, 36-37).

Kto szukał Jezusa? Szukali Go chorzy, proszący o uzdrowienie, Magdalena, prosząca o rozgrzeszenie, opętani, by walczyć z Nim i krzyczeć: „Chcesz nas zgubić!, głodni, by ich nakarmił, tłum, by Go ogłosić królem, który okaże zewnętrzną i błyszczącą potęgę, Judasz, by Go zdradzić.

W jaki sposób my szukamy Jezusa? Szukamy Go, gdy nagle zachorujemy i liczymy na Jego pomoc, gdy zgrzeszymy, by uspokoić sumienie. Nieraz szukamy Go jak opętańcy, którzy walczą z Jego wolą, bo pokrzyżowała nasze plany; szukamy Go jako króla, bo chcemy, by zagwarantował nam naszą potęgę zewnętrzną i materialny dobrobyt; szukamy jak Judasz, kiedy chcemy zabić wyrzut naszego sumienia.

W Jezusie trzeba szukać nie „czegoś”, ale „kogoś”. Nie uzdrowienia, rozgrzeszenia, dostatku, ale niewidzialnej obecności. Mamy wzbudzać w sobie świadomość, że Jezus przy nas jest, chociaż niewidzialny.

ks. Jan Twardowski

 

WIKRIAT

Zewnętrzne prace remontowe przy budynku wikariatu i dawnego Kółka Rolniczego zostały ukończone. Obecnie trwają prace wewnątrz budynków.

Pierwotny budynek wikariatu wybudowano pod koniec XIX wieku, był to budynek parterowy o bardzo skromnym wyposażeniu wnętrza, np. bez bieżącej wody, którą doprowadzono dopiero pod koniec lat 50. ubiegłego wieku. Budynek zamieszkany był przez ks. wikariusza i organistę.

W różnych latach budynek był kilka razy remontowany i rozbudowywany, ostatni taki poważny remont przechodził w latach 1986 - 1988. Nadbudowano piętro i wykonano wiele prac wewnątrz budynku – nową instalację elektryczną, centralne ogrzewanie, wymieniono okna i drzwi.

Po obecnej generalnej przebudowie i połączeniu w całość budynków zyskano nowe pomieszczenia i duży metraż. Nowa nazwa obiektu, to „DOM PARAFIALNY”.

J J Wieczorek

 

PATRONKA DNIA

Święta Joanna de Valois urodziła się 23 kwietnia 1464 roku, była córką Ludwika XI, króla Francji. Ojciec spodziewał się syna, a nie córki. Niezadowolony król posunął się do tego, że 26-dniowe niemowlę odesłał do krewnych. Jako 12-letnią dziewczynkę wydano ją za mąż za Ludwika, księcia Orleanu. Joanna żyła z mężem 22 lata, znosząc jego kaprysy i jawną niechęć. Pogardzana, za złe traktowanie odpłacała mężowi niezwykłą dobrocią. Jej mąż w 1498 r. otrzymał koronę francuską, zamiast okazać swej małżonce wdzięczność za umożliwienie objęcia tronu, przeprowadził kanoniczne unieważnienie małżeństwa pod pretekstem rzekomego przymusu, pod którym zgodził się na to małżeństwo. Joanna pozbawiona tytułu królewskiego otrzymała niewielkie księstwo Berry. Administrowała nim sprawiedliwie i mądrze. Teraz mogła bardziej oddać się uczynkom miłosierdzia i życiu wewnętrznemu. Była człowiekiem modlitwy i wyrzeczenia. W 1502 r. założyła w Bourges zakon klauzurowy anuncjatek. Dwa lata później, w dzień Zesłania Ducha Świętego, matka Joanna złożyła profesję zakonną. Zmarła 4 lutego 1505 roku, mając 41 lat.

 

 

Modlitwa za wstawiennictwem św. Joanny de Valois

Ześlij nam, Boże, ducha mądrości i miłości, którym napełniłeś swoją służebnicę, świętą Joannę, abyśmy wiernie Ci służąc, za jej wzorem podobali się Tobie przez wiarę i uczynki. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

 

Modlitwa ułożona przez św. Joannę de Valois

Najświętsza Maryjo Panno, najgodniejsza Matko Jezusa, uczyń mnie swoją służebnicą. Pozwól abym zawsze cieszyła się Twoimi względami i aby każda osoba, którą darzę miłością była przeze mnie kochana dlatego, że kocha Ciebie. Udziel mi też tej łaski, aby każdy kto kocha Ciebie również darzył mnie miłością, tak byśmy w końcu mogli razem przyjść do Ciebie i oddawać chwałę oraz wielbić Boga i Ciebie również na wieki wieków. Amen.

 

OCHRZCZENI

  • Kacper MATYJAS

 

ZMARLI

  • Adam ROJEK

 

 

Wszystkim obchodzącym w najbliższym tygodniu imieniny i rocznice urodzin oraz rocznice zawarcia sakramentu małżeństwa, życzymy szczególnego błogosławieństwa Bożego, opieki Matki Bożej, potrzebnych łask i wstawiennictwa św. Patronów

Życzy Redakcja NK

 

 

Redakcja: Ks. Piotr Pilśniak Grzegorz Pieńkowski, Jadwiga i Jerzy Wieczorek

E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

tel. +48 32 267 35 36; + 48 883 159 522

Życzenia, artkuły oraz wiersze można przysyłać pocztą elektroniczną na adres NK.

Redakcja zastrzega sobie prawo wprowadzenia korekty nadesłanych tekstów.

Nr konta parafii: 42 2490 0005 0000 4500 3360 5563

"Nic tak nie jest potrzebne człowiekowi jak Miłosierdzie Boże - owa miłość łaskawa, współczująca, wynosząca człowieka ponad jego słabość ku nieskończonym wyżynom Świętości Boga"