Nasz Kościół, nr 853 (31.08.2025r)
- Utworzono: poniedziałek, 01, wrzesień 2025 23:01
ROZWAŻANIA NAD SŁOWEM BOŻYM
Słowa Ewangelii według świętego Łukasza
Gdy Jezus przyszedł do domu pewnego przywódcy faryzeuszów, aby w szabat spożyć posiłek, oni Go śledzili. I opowiedział zaproszonym przypowieść, gdy zauważył, jak sobie wybierali pierwsze miejsca. Tak mówił do nich: ”Jeśli cię kto zaprosi na ucztę, nie zajmuj pierwszego miejsca, by czasem ktoś znakomitszy od ciebie nie był zaproszony przez niego. Wówczas przyjdzie ten, kto was obu zaprosił, i powie ci: "Ustąp temu miejsca"; i musiałbyś ze wstydem zająć ostatnie miejsce. Lecz gdy będziesz zaproszony, idź i usiądź na ostatnim miejscu. Wtedy przyjdzie gospodarz i powie ci: "Przyjacielu, przesiądź się wyżej"; i spotka cię zaszczyt wobec wszystkich współbiesiadników. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony”. Do tego zaś, który Go zaprosił, rzekł: ”Gdy wydajesz obiad albo wieczerzę, nie zapraszaj swoich przyjaciół ani braci, ani krewnych, ani zamożnych sąsiadów, aby cię i oni nawzajem nie zaprosili, i miałbyś odpłatę. Lecz kiedy urządzasz przyjęcie, zaproś ubogich, ułomnych, chromych i niewidomych. A będziesz szczęśliwy, ponieważ nie mają czym tobie się odwdzięczyć; odpłatę bowiem otrzymasz przy zmartwychwstaniu sprawiedliwych”.
Lecz kiedy urządzasz przyjęcie, zaproś ubogich, ułomnych, chromych i niewidomych. A będziesz szczęśliwy, ponieważ nie maja czym tobie się odwdzięczyć, odpłatę bowiem otrzymasz przy zmartwychwstaniu sprawiedliwych (Łk 14,13-14).
Najczęściej nie umiemy ani dawać, ani przyjmować. Jeśli dajemy – dajemy tak, żeby coś za to otrzymać. Jeśli przyjmujemy – od razu chcemy się rewanżować albo wymawiamy się honorem.
Szalona Ewangelia, która radzi dawać i przyjmować bez żadnych obliczeń.
Mamy dawać i nie chcieć za to ani pieniędzy, ani serca. Dając ludziom, mamy dawać Panu Bogu.
Przyjmować od ludzi mamy tak, jakbyśmy przyjmowali od samego Pana Boga.
Jezus, jako Bóg i Człowiek, wszystko przyjmował i wszystko oddawał. Umiał przyjąć nie tylko kubek mleka od Matki, ale i śmierć na krzyżu od Ojca. Było to całkowite ofiarowanie się Bogu w tajemnicy przyjmowania i oddawania.
ks. Jan Twardowski
ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ
Jezus, odbywając podróż do Jerozolimy, przemierza miasta i wsie nauczając. Potrzebne są postoje, tym bardziej że jest szabat, czas świętowania i odpoczynku.
W czasie wakacji byliśmy już w domu Marty i Marii. Tym razem idziemy z Jezusem do domu przywódcy Faryzeuszy. Co ciekawe wyłącznie Łukasz opisuje fakt wspólnych posiłków Jezusa z Faryzeuszami.
W siódmym rozdziale, kiedy Jezus jest zaproszony na ucztę, pojawia się kobieta, która prowadziła w mieście życie grzeszne i namaszcza Jego stopy. W jedenastym rozdziale, Jezus znowu jest gościem u Faryzeusza i mówi wtedy bardzo twarde słowa: “właśnie wy Faryzeusze dbacie o czystość zewnętrznej strony kielicha i misy, a wasze wnętrze pełne jest zdzierstwa i niegodziwości”.
Kiedy myślimy Faryzeusze, to chce się powiedzieć hipokryci, chociaż w czasach Jezusa była to, można powiedzieć, swojego rodzaju elita narodów. Walczyli o rząd dusz, ale wielu z nich poprzestawało na tym, co było zewnętrzne.
Oto Jezus wchodzi w gościnne progi. Po co, może po to, żeby okazać życzliwość, może żeby się spotkać z zaciekawieniem, a może, jak jest powiedziane, jest obserwowany, po to, żeby zostawić na niego kolejną pułapkę.
Co się dzieje w ten szabat. Warto pamiętać, że Jezus nie przeżywa szabatu byle jak. On, który jest Panem szabatu, tego Czasu Świętego nie poddaje się bezczynności. Uzdrawia człowieka chorego na puchlinę wodną. Czy wolno w szabat zrobić coś dobrego, czy złego? A dalej Jezus jest bacznym obserwatorem. Patrzy jakie miejsca zajmują Faryzeusze.
Nam bardzo grozi powierzchowne przeżywanie swojego życia. Dlatego potrzeba nam zdobywać łaskę pokory, czyli poznawać prawdę o sobie. Żyjąc w świecie, gdzie obowiązuje zasada coś za coś, Jezus uczy nas bezinteresowności. Na Jego miłość nie musimy zasłużyć. Pragnijmy bezinteresowne przyjąć Jego miłość. Pozwólmy się prowadzić przez Jezusa.
A co ciekawe, w piętnastym rozdziale, na początku, jest zapis, że zbliżają się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby go słuchać. Co robią w tym czasie Faryzeusze i uczeni w piśmie - szemrzą, osądzają, mówią: “ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi”.
Jezus pragnie się z nami spotkać, pragnie zasiąść razem z nami przy stole, żeby nam się dać za pokarm, żeby nas umocnić, żeby nas ubogacić.
ks. Wenancjusz Zmuda
ZAPROSZENIE
Duszpasterstwo Apostolatu „MARGARETKA” zaprasza na Diecezjalną Pielgrzymkę Apostolatu “MARGARETKA” i osób modlących się za kapłanów do Sanktuarium NMP Anielskiej w Dąbrowie Górniczej w sobotę 6 września br. Spotkanie rozpocznie się o godz. 17.00.
W niedzielę 14 września 2025 r. odbędzie się w Sosnowcu Diecezjalny Marsz dla Życia i Rodziny organizowany przez Wydział Duszpasterstwa Rodzin, Diecezjalne Centrum Służby Rodzinie i Życiu, Fundację „Dla Rodziny” oraz ruchy i stowarzyszenia naszej diecezji. Marsz pod hasłem "DZIECI NASZĄ NADZIEJĄ” rozpocznie się o godz. 14.00 Mszą św. w katedrze. Po eucharystii MARSZ do parafii pw. św. Rafała Kalinowskiego i festyn rodzinny na placu przy kościele. Serdecznie zapraszamy do udziału w Marszu wszystkich diecezjan, zwłaszcza rodziny z dziećmi.
PATRON DNIA
Święty Józef z Arymatei św. Jan Ewangelista, pisze, że Józef z Arymatei "był uczniem Jezusa, lecz ukrytym z obawy przed Żydami" (por. J 19, 38). Arymatea była niewielkim miasteczkiem, leżącym ok. 50 km na północ od Jerozolimy. Józef z Arymatei był członkiem Sanhedrynu. Św. Łukasz stwierdza, że Józef "nie zgodził się na uchwałę i postępowanie Wysokiej Rady" (por. Łk 23, 51). Ewangeliści Mateusz i Marek, identycznie jak św. Łukasz, stwierdzają, że Józef śmiało poprosił Piłata o ciało Jezusa, kupił płótna, zdjął ciało z krzyża i złożył w grobie, który wykuty był w skale, a przed wejście zatoczył kamień. Mateusz dodaje, że był to grób, który Józef wykuł dla siebie (por. Mt 27, 57-60; Mk 15, 42-46). Według późnośredniowiecznej legendy arcykapłani na wieść o zmartwychwstaniu Jezusa wtrącili Józefa z Arymatei do lochu. Jezus nie zapomniał jednak oddanej Mu przysługi i po swym zmartwychwstaniu miał mu się ukazać w więzieniu. Józefa po kilku latach miał uwolnić z więzienia sam cesarz, który zabrał go do Rzymu.
OCHRZCZENI
- Nela Barbara MASTERNAK
ZMARLI
- Józef BRASZCZYŃSKI
Wszystkim obchodzącym w najbliższym tygodniu imieniny i rocznice urodzin oraz rocznice zawarcia sakramentu małżeństwa, życzymy szczególnego błogosławieństwa Bożego, opieki Matki Bożej, potrzebnych łask i wstawiennictwa św. Patronów
Życzy Redakcja NK







