Nasz Kościół, nr 865 (23.11.2025r)
- Utworzono: poniedziałek, 24, listopad 2025 09:57
ROZWAŻANIA NAD SŁOWEM BOŻYM
Słowa Ewangelii według świętego Łukasza
Gdy ukrzyżowano Jezusa, lud stał i patrzył. Lecz członkowie Wysokiej Rady drwiąco mówili: ”Innych wybawiał, niechże teraz siebie wybawi, jeśli On jest Mesjaszem, Wybrańcem Bożym”. Szydzili z Niego i żołnierze; podchodzili do Niego i podawali Mu ocet, mówiąc: ”Jeśli Ty jesteś królem żydowskim, wybaw sam siebie”. Był także nad Nim napis w języku greckim, łacińskim i hebrajskim: ”To jest król żydowski”. Jeden ze złoczyńców, których tam powieszono, urągał Mu: ”Czy Ty nie jesteś Mesjaszem? Wybaw więc siebie i nas”. Lecz drugi, karcąc go, rzekł: ”Ty nawet Boga się nie boisz, chociaż tę samą karę ponosisz? My przecież sprawiedliwie, odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki, ale On nic złego nie uczynił”. I dodał: ”Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa”. Jezus mu odpowiedział: ”Zaprawdę powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju”.
Szydzili z Niego i żołnierze; podchodzili do Niego i podawali Mu ocet, mówiąc: ”Jeśli Ty jesteś królem żydowskim, wybaw sam siebie” (Łk 23,36-37).
Pan Jezus odrzucił na krzyżu ostatnia pokusę która obiecywała Mu koniec cierpienia. Gdyby jednak zstąpił z krzyża, wywołałby zachwyt, ale zachwyt szybko przechodzi i Chrystus zostałby królem ziemskim. Król ziemski jest albo łagodny i bezradny, albo potężny i okrutny, bo opiera się na sile na wojsku.
Poza tym, gdyby Jezus zszedł z krzyża, nie nawróciłby łotra.
Pan Jezus stał się Królem najłagodniejszym i zarazem najpotężniejszym. Stał się Królem niepodobnym do ziemskich królów. Nawrócił łotra nie siłą zewnętrzną, ale wewnętrzną. Łagodny, bo nie nawracał.
Najpotężniejszy, bo przemieniał mocą swego wewnętrznego autorytetu..
*
Lecz drugi, karcąc go, rzekł „Ty nawet Boga się nie boisz, chociaż tę samą karę ponosisz? My przecież – sprawiedliwie, odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki, ale On nic złego nie uczynił”. I dodał „Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa” (Łk 23, 40-42). Należy podziwiać niezwykła wiarę Dobrego Łotra, który w nagim, sponiewieranym biedaku dostrzegł Boga. Właśnie takiej wiary wymaga się od współczesnego człowieka. O taka wiarę trzeba się modlić w dzisiejszym świecie, który tak często przemilcza Jezusa.
ks. Jan Twardowski
KS. LUDMILA JAVOROVA „Z CZASÓW KOMUNY”
W Czechosłowacji istniała znana kobieta, urodzona w Brnie w 1932 r. Ludmila Javorová. Została wyświęcona na księdza w podziemnym Kościele Katolickim dnia 28 grudnia 1970 roku przez biskupa Felixa Marię Davídka (1921-1988). Była jego asystentką i wikariuszem generalnym. Kobieta ksiądz odprawiła swoją prymicyjną mszę św. na przedmieściach Brna w domu na poddaszu należącym do biskupa. Świadkiem uroczystości równocześnie nadanego diakonatu i kapłaństwa był brat biskupa. Ówcześnie żyjący Polacy patrzyli na tę uroczystość z pewnym niedowierzaniem, traktując ją za zwykły kuriozalny wybryk. Był to jednak heroiczny czyn podziemnego Kościoła Katolickiego w Czechosłowacji w czasach głębokiej ateistycznej komuny wrogiej Kościołowi. W rzeczywistości Ludmila Javorová nigdy sama nie była celebransem mszy św. tylko była w koncelebrze tajnych mszy św. w ówczesnych warunkach komunistycznych w Czechosłowacji. We wspomnianym okresie czasu czechosłowackie władze komunistyczne ograniczyły działalność Kościoła, co doprowadziło do powstawania podziemnych struktur, a wyświęcenie kobiet było odpowiedzią na potrzebę zapewnienia opieki duszpasterskiej wiernym gdy Kościół w tym zakresie działał w ukryciu. Po upadku komunizmu Watykan oficjalnie uznał święcenia kobiet w Czechosłowacji za nieważne dopiero w 1996 r. To doprowadziło do ostracyzmu ze strony części czeskiego Kościoła, choć sama Javorová była szanowana za swoją posługę w podziemiu. Biskup Felix Maria Davídek obawiał się o przyszłość Kościoła i aresztowań kapłanów. Rozpoczął potajemnie wyświęcać kobiety, aby zapewnić duchową opiekę w razie "pogorszenia się sytuacji". Wyświęcenie kobiet miało być sposobem na zachowanie ciągłości sakramentów i posługi duszpasterskiej, gdyby "tradycyjni" księża nie mogli jej pełnić. Pomimo takich warunków działalności Kościoła w ekstremalnych podziemnych warunkach, a więc po upadku komunizmu, Watykan ogłosił, że święcenia kobiet są nieważne, a ich pełnienie zostało zakazane pod karą ekskomuniki. Javorová była obiektem krytyki ze strony części Kościoła, ale mimo to była uhonorowana szwajcarską nagrodą "Za Wolność w Kościele" dnia 2 kwietnia 2011 roku w Wiedniu (choć przy bojkocie niektórych księży). Po 1989 roku zakończyła swoją posługę jako duchowny i zaangażowała się w działalność społeczną w swojej parafii.
Dziś może warto pomyśleć kim była ks. Ludmila Javorová by w przyszłości, gdy zabraknie nam księży w wolnej Polsce, postąpić tak mądrze jak wspomniany przez nas czeski biskup. Dla ludzi wierzących w czasach komuny to nie była zabawa sakramentem ani efektem żartu lekkoduchów. To była sprawa dokładnie przemyślana przez ówczesną czeską władzę duchowną działającą niestety w podziemiu XX wieku w centrum Europy. A tym, co dzisiaj krytykują Kościół, warto było przypomnieć w jakich warunkach żyli ich przodkowie w Układzie Warszawskim, gdy nawet za pójście do Kościoła groziła wielu osobom straszliwa kara ze strony komuny (brak pracy, czy straszliwa bieda).
Kazimierz Taczanowski
PATRON DNIA
Święty Klemens I, papież i męczennik był trzecim następcą św. Piotra (po Linusie i Klecie), a więc czwartym papieżem. Kierował Kościołem w latach 88-97. W edług Tertuliana miał być ochrzczony i otrzymać święcenia kapłańskie z rąk Piotra Apostoła - prawdopodobnie znał także św. Pawła. Tradycja chrześcijańska podaje, że Klemens poniósł męczeńską śmierć w 97 lub 101 r. Prawdopodobnie został wygnany z Rzymu do Chersonezu Taurydzkiego (dzisiejszy Krym), gdzie w kopalniach wśród ok. 2000 chrześcijan-skazańców głosił naukę Chrystusową, za co został skazany przez cesarza na śmierć i wrzucony do Morza Czarnego z kotwicą u szyi.
ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ
Lud stał i patrzył. Patrzył na swojego króla, na tego, który zakrólował z drzewa krzyża, na tego, któremu ufundował koronę z cierni. Na tego, który ma otwarte ramiona, żeby nie odrzucić, ale przygarnąć do siebie. Niezwykły tron, jakim jest krzyż. Niezwykli dworacy, którzy szydzą z Jezusa. Szydzi Sanhedryn: „jeśli jesteś Mesjaszem, Bożym wybrańcem, wybaw sam siebie”. Szydzą żołnierze: „jeśli jesteś królem Izraela wybaw sam siebie” i nawet ten łotr, nie nazywany dobrym, wątpi: „czy Ty jesteś Mesjaszem, wybaw siebie i nas”. Wraca echo kuszenia Jezusa na pustyni. Demon odstąpił do czasu i teraz zaczyna ponownie atakować ustami ludzi. Uruchomiono potężną medialną machinę, żeby wszyscy wiedzieli, wszyscy posługujący się językiem hebrajskim, greckim czy łacińskim, kto zawisł na drzewie krzyża. Jezus Nazarejczyk, król żydowski. Niezwykły król. My mamy dzisiaj szansę, razem z dobrym łotrem, dokonać intronizacji Jezusa na króla, Pana i Zbawiciela naszego życia.„Jezu wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swojego królestwa”. Wspomnij na mnie, wspomnij na tych, których kocham, kocham za mało, wspomnij na tych, których kochać nie potrafię. Wspomnij na tych, którzy mnie nienawidzą.Jezu królu nasz i Zbawicielu, przyjdź ze swoim królowaniem, ze swoim miłosierdziem. Zmieniaj relacje pomiędzy nami. Przyjdź z mocą Twojego słowa. Gdy ukrzyżowali Jezusa, lud stał i patrzył. My dzisiaj możemy stanąć, wpatrzeć się w ukrzyżowanego i adorować tę wielką miłość. Że aż tak bardzo można umiłować człowieka, umiłować świat, żeby życie dać i dla człowieka powstać ze śmierci do życia.
ks. Wenancjusz Zmuda
OCHRZCZENI
- Maria Rita PUDEŁKO
ZMARLI
- Zofia NOWACZYK
- Zofia KOŚCIELNA
Wszystkim obchodzącym w najbliższym tygodniu imieniny i rocznice urodzin oraz rocznice zawarcia sakramentu małżeństwa, życzymy szczególnego błogosławieństwa Bożego, opieki Matki Bożej, potrzebnych łask i wstawiennictwa św. Patronów
Życzy Redakcja NK







